`

Wiadomo, co z referendum ws. odwołania Sutryka. "Wrocław zapłaci za to wielką cenę"

2 min. czytania
25.11.2025 13:02
Obserwuj nas na Google

Stowarzyszeniu SOS Wrocław, które stoi za inicjatywą referendum w sprawie odwołania prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka, ponownie nie udało się zdobyć wymaganych ponad 46 tys. podpisów. Termin ich zbierania upływa we wtorek.

Jacek Sutryk
fot. Rex Features/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Inicjatywa odwołania prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka zakończyła się fiaskiem po raz drugi, zebrano jedynie około 20 tys. z wymaganych ponad 46 tys. podpisów.
  • Stowarzyszenie SOS Wrocław, pod przewodnictwem radnego Piotra Uhle, próbowało zorganizować referendum w związku z niespełnionymi obietnicami wyborczymi Sutryka oraz prokuratorskimi zarzutami ws. Collegium Humanum.
  • Prezydent Sutryk skrytykował inicjatywę jako "hucpę i pseudopolitykę". Podkreślał, że skupia się na zarządzaniu miastem.

Referendum ws. odwołania Sutryka. Nie udało się zebrać podpisów

Nie udało się zebrać głosów potrzebnych do przeprowadzenia referendum za odwołaniem Jacka Sutryka. To już druga nieudana próba – podczas pierwszej akcji, prowadzonej na początku roku, udało się zgromadzić około 33 tys. podpisów, choć potrzebnych było ponad 46 tys.

Inicjatywa referendalna ruszyła w połowie stycznia z inicjatywy stowarzyszenia SOS Wrocław, kierowanego przez radnego Piotra Uhle z opozycyjnego Klubu Radnych Naprawmy Przyszłość. Organizacja zarzuca Sutrykowi m.in. niespełnienie obietnic wyborczych oraz przypomina o prokuratorskich zarzutach dotyczących sprawy Collegium Humanum. 

Redakcja poleca

Druga nieudana próba

We wtorek mija termin składania podpisów pod drugim wnioskiem. SOS Wrocław w połowie września zapowiedziało  kolejną próbę zorganizowania referendum. Jak poinformował radny Uhle w rozmowie z PAP, zebrano około 20 tys. podpisów. - Obóz prezydenta obronił się, ale Wrocław zapłaci za to wielką cenę. Środowisko Jacka Sutryka rozpętało wobec nas wielką kampanię nienawiści i hejtu. Stan demokracji we Wrocławiu nigdy nie był tak zły - dodał.

Po ogłoszeniu inicjatywy referendalnej prezydent Wrocławia Jacek Sutryk określił ją jako "hucpę i pseudopolitykę". Podkreślał, że skupia się na sprawach miasta. Aby referendum mogło dojść do skutku, organizatorzy musieliby przedstawić 46646 podpisów mieszkańców.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET