Wicepremier Ukrainy: "Niszczenie ukraińskich produktów rolnych przypomina zaplanowaną dywersję"
Wicepremier i minister infrastruktury Ukrainy Ołeksandr Kubrakow wezwał polskie organy do natychmiastowej reakcji na kolejne wysypanie ukraińskich produktów rolnych na przejściu granicznym w Dorohusku. Policja sprawdza zgłoszenie o wysypaniu soi z pociągu, który wjechał z Ukrainy i czekał na bocznicy kolejowej.
Protest rolników w całej Polsce rozpoczął się 9 lutego. Zgodnie z zapowiedzią strajki mają potrwać przez 30 dni. Jednym z postulatów jest też powstrzymanie napływu towarów rolno-spożywczych z Ukrainy na polski rynek. Blokowane są m.in. drogi do przejść granicznych z tym państwem. Rolnicy protestują również przeciwko unijnemu Zielonemu Ładowi i zmianom we Wspólnej Polityce Rolnej.
Podczas demonstracji zdarzają się incydenty, m.in. niszczenie ukraińskich towarów. W sobotę wicepremier Ukrainy zareagował na kolejne wysypanie produktów pochodzących z jego państwa na stacji kolejowej w Dorohusku.
Niektórzy uczestnicy protestu rolników wysypują ukraińskie zboże. Władze Ukrainy reagują
Policja sprawdza zgłoszenie o wysypaniu soi z pociągu, który wjechał z Ukrainy do Polski i czekał na bocznicy kolejowej w Dorohusku. Według wstępnych ustaleń chodzi o ok. 5 ton nasion soi.
- Systematyczne niszczenie ukraińskich produktów rolnych przypomina zaplanowaną dywersję. Nasz kraj broni się i trwa także dzięki rolnikom. Ci, którzy dopuścili się tej zbrodni, nie chcą ukraińskiego pokoju i zwycięstwa - ocenił wicepremier i minister infrastruktury Ukrainy Ołeksandr Kubrakow.
Przypomniał także, że do kolejnego zniszczenia produktów rolnych na granicy z Polską doszło dokładnie w drugą rocznicę rozpoczęcia przez Rosję pełnowymiarowej wojny przeciw Ukrainie.
Z kolei w piątek rano policja otrzymała zgłoszenie o wysypaniu rzepaku z pociągu, który wjechał z Ukrainy i czekał na odprawę celną na bocznicy kolejowej w gminie Dorohusk.
Prokuratura Rejonowa w Chełmie prowadzi też śledztwo w sprawie wysypania 11 lutego zboża z ukraińskich ciężarówek przed przejściem w Dorohusku. Według wstępnych ustaleń policji demonstranci zerwali plomby celne z trzech ciężarówek jadących z Ukrainy, co spowodowało częściowe wysypanie się zboża na jezdnię. Z każdego tira miała wysypać się ok. tona zboża.
Źródło: Radio ZET/PAP/Twitter
- Nikt z polskich władz nie udał się do Kijowa. Ukraińcy mówią o ochłodzeniu relacji
- Sikorski wypunktował kłamstwa rosyjskiego ambasadora. "Nie jesteśmy rusofobami"
- Władze Rosji przekazały ciało Nawalnego jego matce. Co z pogrzebem?
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET