Wielki protest w Ciechocinku. "To będzie koniec"; "Myślałem, że to jakiś żart"
Mieszkańcy Ciechocinka protestują przeciwko budowie biogazowni i kompostowni. Popularne uzdrowisko planuje rozbudowę oczyszczalni ścieków, ledwie kilkaset metrów od tężni. Mieszkańcy obawiają się nieprzyjemnych zapachów nad miastem. Pod petycją w sprawie wstrzymania inwestycji podpisało się już ponad 500 osób.
Rozbudowa oczyszczalni ścieków w Ciechocinku
Ciechocinek jest jednym z najpopularniejszych polskich uzdrowisk. Każdego roku przyjeżdżają tu tłumy kuracjuszy, chętnie korzystających z największej atrakcji miasta - tężni solankowej. Mieszkańcy obawiają się jednak o przyszłość. Miasto planuje bowiem budowę biogazowni i kompostowni, niespełna 300 metrów od tężni. Mieszkańcy są zaniepokojeni tą inwestycją. Obawiają się, że z obiektu wydobywać się będą nieprzyjemne zapachy, które z jednej strony będą dla nich uciążliwe, a z drugiej - odstraszą potencjalnych turystów.
Mieszkańcy Ciechocinka otwarcie protestują przeciwko budowie biogazowni i kompostowni. - Przeprowadziłam się tutaj specjalnie na emeryturę, żeby spacerować wśród tężni, zdrowego powietrza. A tutaj biogazownia - powiedziała jedna z mieszkanek w rozmowie z TVP Info, które przyjrzało się sprawie. Podobnych głosów było więcej. - Mieszkańcy Ciechocinka przeważnie żyją z wynajmu pokoi albo pracują w sanatoriach. Jeśli doszłoby do budowy, stracą pracę, stracą bytność, bo nie będzie tutaj z czego się utrzymać - dodał inny z mieszkańców.
Mieszkańcy protestują. "Myślałem, że to jakiś żart"
Podobnego zdania są kuracjusze. - Myślałem, że to jest jakiś żart, że ktoś sobie to wymyślił. Nie będzie tu przyjemnie, w ogóle się zrobi pusto, jeżeli to powstanie - powiedział dziennikarzom jeden z kuracjuszy. Ich zdaniem budowa biogazowni i kompostowni "to będzie koniec Ciechocinka".
Władze uspokajają. Prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Waldemar Kuta w rozmowie z TVP Info wyjaśnił, że inwestycja zostanie wykonana w unikalnej technologii zamkniętej komory fermentacyjnej. - Gwarantuje do 97 proc. ograniczenia odorowości - powiedział. Mieszkańców to jednak nie przekonuje. Jak twierdzą, nie ma gwarancji, że nieprzyjemny zapach nie będzie się roznosił po mieście, a kiedy inwestycja zostanie już zrealizowana, nie będzie się można wycofać.
- Jeżeli na etapie prowadzonych prac nad wydaniem decyzji środowiskowej pojawią się sygnały, że uzdrowisko jako całość, ale także tereny graniczące z naszym miastem, będą mogły na tej inwestycji ucierpieć, to rozważymy możliwość wycofania się z tej inwestycji - zapewnił burmistrz Ciechocinka Jarosław Jucewicz. Jednocześnie zawnioskował o to, by decyzje administracyjne w tej sprawie wydał inny urząd, bo sam "nie chce być sędzią we własnej sprawie". Petycję przeciwko budowie biogazowni i kompostowni w Ciechocinku podpisało już ponad 500 osób.
Źródło: Radio ZET / TVP Info
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET