`

Wielkie zmiany w PKOl. Dziś zdecydują, kto zastąpi Piesiewicza

3 min. czytania
14.09.2026 07:58
Obserwuj nas na Google

W poniedziałek o godzinie 13 w Warszawie zbierze się zarząd PKOl. Będzie to kontynuacja wtorkowego posiedzenia prezydium zarządu, które rekomenduje, by aresztowanego prezesa Radosława Piesiewicza do końca upływającej w kwietniu kadencji zastąpił jeden z wiceprezesów.

Budynek z dużymi przeszkleniami, logo olimpijskie i rzeźby wokoło. Słoneczny dzień.
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie przepisy regulują zastąpienie prezesa PKOl.
  • Którzy wiceprezesi PKOl mogą zastąpić Piesiewicza.
  • Dlaczego PKOl wymaga gruntownego audytu.
  • Co zarzuca się Piesiewiczowi w sprawie Zondacrypto.

W poniedziałek kluczowe posiedzenie PKOl. Ośmiu wiceprezesów może zastąpić Piesiewicza

W zgodnej opinii prawników można tego dokonać w myśl artykułu 21. statutu, który mówi, że wobec „niemożności pełnienia funkcji przez prezesa PKOl”, na mocy uchwały, zarząd powierza ją - do końca kadencji - jednemu z wiceprezesów. Teoretycznie kandydatów jest więc ośmiu:

  • wiceprezes Polskiego Związku Żeglarskiego Tomasz Chamera, 
  • kierująca związkiem pływackim Otylia Jędrzejczak, 
  • dyrektor ds. sportu telewizji Polsat Marian Kmita, 
  • wiceprezes i prezes honorowy federacji szermierczej Adam Konopka, 
  • prezes Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich Adam Korol, 
  • prezes Towarzystwa Olimpijczyków Polskich Mieczysław Nowicki, który na razie zastępuje Piesiewicza na mocy jego upoważnienia i zwołał pierwsze spotkanie władz PKOl, 
  • prezes honorowy PZLA Henryk Olszewski,
  • były szef związku zapaśniczego Andrzej Supron.

PKOI musi wybrać nowego szefa. „Trzeba poznać prawdziwy obraz sytuacji”

- Musimy uregulować sprawę kierowania PKOl i wybrać osobę, która będzie pełniącą obowiązki prezesa do końca kadencji. Wszystkim powinno zależeć, żeby taka osoba jak najszybciej poznała prawdziwy obraz sytuacji, w jakiej znalazł się PKOl, i na tej podstawie podejmować kolejne decyzje. Poza tym jest do wykonania szereg zadań zarządczych, z wysłaniem ekipy na młodzieżowe igrzyska olimpijskie w Dakarze na czele - powiedział PAP Konopka.

„PKOl wygląda jak Warszawa w 1945 roku”. Mocne słowa członka zarządu

Poza Piesiewiczem, skład zarządu tworzy obecnie 60 osób: członkini MKOl Maja Włoszczowska, po jednym przedstawicielu polskich związków sportowych w sportach olimpijskich (w tej kadencji 40), 12 przedstawicieli Towarzystwa Olimpijczyków Polskich, przedstawiciel komisji zawodniczej PKOl oraz sześciu członków zgłoszonych dodatkowo przez członków olimpijskich. Jeden z członków zarządu stwierdził anonimowo, że „PKOl wygląda jak Warszawa w 1945 roku - zrujnowany i zniszczony”. - PKOl zaliczył upadek, którego nikt sobie nie wyobrażał - powiedział medalista olimpijski, który wyraził przekonanie, że w tej chwili najlepszym kandydatem na pełniącego obowiązki prezesa jest Kmita.

Szmal chce audytu. Sprawozdanie finansowe za 2025 rok nie zostało przyjęte

Sławomir Szmal, szef Związku Piłki Ręcznej w Polsce, przyznał, że aresztowanie i postawienie zarzutów Piesiewiczowi bardzo go zaskoczyło. - Nie myślałem jeszcze nad tym, czy wybrany na zarządzie jeden z wiceprezesów powinien dokończyć kadencję, czy też następnym krokiem powinno być zwołanie w miarę szybko Walnego Zgromadzenia, aby wybrać nowego prezesa. Czekam na poniedziałek, aby zadać pytania i porozmawiać o sytuacji w PKOl. Osoba, która weźmie na siebie odpowiedzialność i pokieruje dalej PKOl, przede wszystkim powinna przeprowadzić audyt - zaznaczył.

Piesiewicz w areszcie po zarzutach w śledztwie dotyczącym Zondacrypto

Piesiewicz został zatrzymany 27 sierpnia w Warszawie w ramach śledztwa w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto, która od października ubiegłego roku była sponsorem generalnym PKOl. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznał się do winy. Po przesłuchaniu Piesiewicza, który zgodził się na podawanie pełnego nazwiska, prokuratura skierowała do sądu wniosek o aresztowanie go na trzy miesiące. Sąd przychylił się do tego wniosku.

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET