Włamanie i kradzież w szpitalu w Miastku. Sprawcy odjechali ambulansem
W nocy ze środy na czwartek doszło do włamania do stacji dializ i do oczekującego na ogłoszenie upadłości szpitala w Miastku. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że poszukiwani sprawcy ukradli sprzęt komputerowy, medyczny, leki oraz ambulans – poinformował PAP oficer prasowy bytowskiej policji mł.asp. Dawid Łaszcz.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie przedmioty zostały skradzione ze stacji dializ i szpitala.
- Dlaczego szpital w Miastku nie prowadzi już działalności leczniczej.
- Jakie działania podjęła policja, aby odnaleźć sprawców.
Włamali się do stacji dializ i nieczynnego szpitala
Mł.asp. Łaszcz przekazał PAP, że zgłoszenie o kradzieży z włamaniem policja otrzymała dwutorowo — od Centrum Usług Medycznych Dializa w Miastku, które działa przy szpitalu miejskim oraz od samego szpitala. Ten nie prowadzi działalności leczniczej od sierpnia. Gmina, która jest jego właścicielem, nie była w stanie nadal finansować zadłużonej na ponad 40 mln zł placówki, która czeka na sądowe rozpoznanie wniosku o ogłoszenie upadłości. - Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że sprawcy ukradli sprzęt komputerowy, medyczny, leki oraz ambulans ze stacji dializ, którym odjechali – powiedział oficer prasowy bytowskiej policji.
Policja prowadzi poszukiwania sprawców
Trwają zakrojone na szeroką skalę poszukiwania sprawców. Na miejscu zdarzenia prowadzone były oględziny z udziałem technika kryminalistyki, zabezpieczone zostały ślady i przesłuchano świadków. Trwa ustalanie strat powstałych na skutek włamania i kradzieży. - Policjanci analizują zapisy monitoringu, zbierają informacje, które docierają do nich na temat tego zdarzenia i prowadzą szereg czynności, aby jak najszybciej ustalić i zatrzymać sprawców tego przestępstwa – zaznaczył mł.asp. Łaszcz.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET