Dramatyczne sceny, dwuletni bliźniacy mogli zginąć. "Zadecydowały sekundy"
Dwuletni bliźniacy siedzieli na zewnętrznym parapecie mieszkania na trzecim piętrze bloku we Włocławku. Ich matka spała pijana w pokoju. Dzieci uratowali wezwani na miejsce policjanci. 22-letnia kobieta odpowie za narażenie chłopców na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu.
Oficer prasowa włocławskiej policji nadkom. Joanna Seligowska-Ostatek poinformowała we wtorek, że czterech policjantów uratowało przed śmiertelnym niebezpieczeństwie dwuletnich bliźniaków.
Funkcjonariusze zostali w niedzielę wezwani do zgłoszenia dotyczącego siedzących na parapecie na trzecim piętrze bloku we Włocławku małych dzieci. Przed budynkiem stała grupa osób, która obserwowała niebezpieczne zdarzenie i była gotowa próbować łapać dzieci w przypadku upadku z wysokości.
Włocławek. Dwuletni bliźniacy na parapecie, matka pijana
- Widząc, jak niebezpieczna jest sytuacja, mundurowi czym prędzej udali się do wskazanego mieszkania. Ponieważ nikt nie reagował na nawoływanie i pukanie do drzwi, musieli je wyważyć, aby dostać się do środka i ratować dzieci. Tam dostrzegli otwarte okno kuchenne i siedzących na parapecie zewnętrznym dwóch małych chłopców - zrelacjonowała przebieg zdarzeń nadkom. Seligowska-Ostatek.
Jeden z policjantów szybko wciągnął do mieszkania jednego z chłopców, a po chwili drugiego, który zaczynał się zsuwać z parapetu. Sekundy zadecydowały o tym, że nie doszło do tragedii. Matka chłopców została znaleziona w sąsiednim pokoju. Spała pijana. Kontrola trzeźwości wykazała w organizmie włocławianki blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie.
- Kobieta została zatrzymana i przewieziona do komendy. Funkcjonariusze przekazali dzieci pod opiekę członka rodziny. Powiadomili też o zdarzeniu sąd rodzinny. W poniedziałek policjanci doprowadzili 22-latkę do prokuratury. Usłyszała tam zarzut dotyczący narażenia małoletnich na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub utraty życia. Grozi za to kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności - poinformowała nadkom. Seligowska-Ostatek.
Prokuratura zdecydowała o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci policyjnego dozoru. Matka chłopców musi stawiać się trzy razy w tygodniu na komendzie.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET