`

Wraca sprawa dziadka Zygmunta. 77-latek gwałcił 6-letnią wnuczkę

2 min. czytania
24.05.2023 12:56
Obserwuj nas na Google

Dziadek Zygmunt przez ponad rok gwałcił swoją 6-letnią wnuczkę we wsi pod Lubaczowem na Podkarpaciu. 77-latek w grudniu 2022 roku został skazany na 3,5 roku więzienia. W czwartek 25 maja przed sądem w Rzeszowie ma się rozpocząć proces apelacyjny.

Policja
fot. Shutterstock

Prokuratura oskarżyła obecnie 78-letniego Zygmunta W. o zgwałcenie osoby małoletniej, spokrewnionej i działanie w czynie ciągłym. W skierowanym do sądu akcie oskarżenia napisano, że mężczyzna doprowadził przemocą swoją wówczas 6-letnią wnuczkę do obcowania płciowego więcej niż raz. Miało do tego dochodzić w okresie od maja 2020 do czerwca 2021 roku. Czyny te są kwalifikowane jako zbrodnia i Kodeks karny przewiduje za nie karę nie mniejszą niż 3 lata pozbawienia wolności.

Dziadek skazany za gwałcenie 6-letniej wnuczki. Rusza apelacja

Mężczyzna w czasie śledztwa nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, złożył krótkie wyjaśnienia, w których zaprzeczał zarzutom. Z uwagi na charakter sprawy prokuratura również nie udzielała więcej informacji w tej sprawie.

Redakcja poleca

Sąd w Przemyślu wymierzył w grudniu 2022 roku 78-letniemu Zygmuntowi W., za zarzucane mu czyny, karę 3,5 roku więzienia oraz zapłatę pokrzywdzonej dziewczynce 10 tys. zł nawiązki. Zakazał również dziadkowi przez 10 lat kontaktować się z pokrzywdzoną i zbliżać do niej na odległość mniejszą niż 10 metrów. Nakazał też mężczyźnie opuścić na okres 10 lat dom, w którym mieszkał wspólnie m.in. z pokrzywdzoną wnuczką i jej rodzicami.

Proces w I instancji, z uwagi na charakter sprawy i dobro pokrzywdzonej dziewczynki, toczył się przy drzwiach zamkniętych. W związku z tym nie wiadomo, o co wnioskowali w mowach końcowych prokurator i obrona oskarżonego. Nie jest też znane uzasadnienie wyroku I instancji. Prawdopodobnie również i w II instancji czwartkowy proces odbędzie się z wyłączeniem jawności. Zygmunt W. przebywa od czerwca 2021 roku w areszcie. Wcześniej mieszkał wraz z synem, synową i ich ośmiorgiem dzieci we wsi pod Lubaczowem.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET