Wróciło groźne zjawisko, eksperci biją na alarm. W tych miejscach jest najgorzej
Już prawie 100 stacji hydrologicznych IMGW na rzekach alarmuje o powrocie jesiennej suszy. - W większości kraju stan wód jest znowu niski - informuje reporter Radia ZET Michał Dzienyński.
Powrót jesiennej suszy w Polsce
Okazuje się, że wrześniowe opady, które chwilami miały ekstremalny i tragiczny w skutkach finał, tylko w niewielkim stopniu poprawiły sytuację hydrologiczną na południu Polski. Gdzie w tej chwili najbardziej brakuje wody?
Szare plamy suszy hydrologicznej wręcz biją po oczach. Na Podlasiu oraz Warmii i Mazurach deszczu w ciągu kilku miesięcy było jak na lekarstwo. Trudna sytuacja panuje w okolicach Krakowa, Szczecina i w pasie od Rzeszowa po Tarnów.
Polskie rzeki zmieniają się w niewielkie strumyki
- Cała nadzieja w śnieżnej zimie - mówi Radiu ZET hydrolog Michał Sikora. - Ważnym momentem, aby uzupełnić zasoby wodne, jest moment roztopów - dodaje.
O tym, że susza to już niemal permanentny problem w wielu rejonach, widać po lokalnych rzekach, które często zamieniają się w niewielkie strumyki i potoki. Jednak według wstępnych modeli pogodowych tegoroczna zima ma być śnieżna.
Susza hydrologiczna przejawia się długotrwałym obniżeniem ilości wody w rzekach i jeziorach. Zwana również "niżówką hydrologiczną". Dotyczy wód powierzchniowych. Występuje wtedy, kiedy przepływ w rzekach spada poniżej przepływu średniej wartości wieloletniej.
Jest to okres obniżonych zasobów wód powierzchniowych w stosunku do średniej wartości z wielolecia. Susza hydrologiczna to kolejny etap pogłębiającej się suszy atmosferycznej i rolniczej. W Polsce ten rodzaj suszy monitorowany jest przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowy Instytut Badawczy (IMGW-PIB).
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET