25-latek śmiertelnie pobity w izbie wytrzeźwień. Jego ojciec prosił w sądzie o jedno
W czwartek 23 maja ojciec zmarłego Dmytra Nikiforenki wygłosił w sądzie krótkie oświadczenie. Podczas przemowy rozpłakał się i poprosił o "najwyższy wyrok" dla dziewięciorga osób, które są oskarżone o śmiertelne pobicie jego syna we wrocławskiej izbie wytrzeźwień.
Tragiczna Śmierć 25-latka w izbie wytrzeźwień
25-letni obywatel Ukrainy zmarł we Wrocławskim Ośrodku Pomocy Osobom Nietrzeźwym, gdzie został przewieziony 30 lipca 2021 roku. Miał być tam bity i duszony, ponadto użyto wobec niego pałki i gazu. "Na nagraniu z monitoringu izby wytrzeźwień widać, jak pokrzywdzony na początku walczy, by się wyswobodzić, a później walczył tak naprawdę o życie, o każdy oddech, będąc przygniatanym przez pięć osób" - powiedział w swojej mowie końcowej prokurator, cytowany przez PAP. W czwartek 23 maja przed sądem krótkie oświadczenia wygłaszali również ojciec zmarłego Dmytra Nikiforenki, który przyjechał z Ukrainy do Polski specjalnie na rozprawę oraz narzeczona. Rozmowa z kobietą odbyła się online.
Narzeczona Dmytra Nikiforenki apeluje
Ojciec zmarłego 25-latka przygotował krótkie oświadczenie. W trakcie czytania złamał mu się głos, zaczął płakać. - Ciężko mi o tym mówić, bo zmarł mój syn. Proszę o najwyższy wyrok dla oskarżonych, aby przywrócić sprawiedliwość dla naszego syna - powiedział mężczyzna, cytowany przez "Gazetę Wyborczą". Podobny apel wygłosiła narzeczona zmarłego mężczyzny. - Spodziewam się sprawiedliwego wyroku za śmierć mojego ukochanego Dimy. Chcę, żeby oskarżeni poszli do więzienia na długi czas. Moje życie zostało zniszczone, bo odebrano życie mojemu narzeczonemu - mówiła kobieta.
Źródło: Radio ZET/"Gazeta Wyborcza"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET