`

Dominikanin stworzył w kościele sektę, zgwałcił zakonnicę. Paweł M. już na wolności

2 min. czytania
22.05.2024 14:46
Obserwuj nas na Google

Dominikanin Paweł M. stworzył sektę we wrocławskim duszpasterstwie akademickim. Został również prawomocnie skazany za zgwałcenie zakonnicy. Kilka dni temu zwolniono go warunkowo z pobytu w zakładzie karnym. Polska prowincja dominikanów wydała w tej sprawie oświadczenie.

Dominikanie - zdj. ilustracyjne
fot. FOT. KAMIL GOZDAN / Agencja Wyborcza.pl

Sekta we wrocławskim kościele - "dzieło" dominikanina

O sprawie zrobiło się głośno w marcu 2021 roku. Wówczas wrocławscy dominikanie wydali oświadczenie, w którym napisano, że w latach 1996-2000 w ramach ich duszpasterstwa akademickiego działał intensywny mechanizm przypominający funkcjonowanie religijnej sekty. "Świadectwa pokrzywdzonych - osób wówczas dorosłych - przekonują nas dzisiaj, że ówczesny duszpasterz pod pozorem pobożności wyrządził wielką krzywdę wiernym, stosując przemoc fizyczną, psychiczną, duchową, a nawet seksualną" - napisano w oświadczeniu z 2021 roku. 

Chodziło o Pawła M., który pod pretekstem wypędzania "złych duchów" dotykał studentki w miejscach intymnych, a nawet je gwałcił - również w kościele. W czasie niektórych seansów wypędzał "złe moce" za pomocą bicia. Dominikanin przez lata wykorzystywał bezbronne osoby. Do pierwszych nadużyć miało dojść już w 1989 roku - tak przynajmniej wynika z raportu, który sporządziła niezależna komisja. Na jej czele stanął Tomasz Terlikowski, katolicki publicysta. W pracach uczestniczyli także prawnicy, kanoniści, psycholodzy i seksuolodzy.

Dla wielu wyniki raportu z 2021 roku okazały się zaskakujące. - Czasem pojawiają się pytania, czy to jest raport przeciwko komuś. Nie, to raport, który oddaje sprawiedliwość pokrzywdzonym, których historia była ignorowana przez 20 lat - mówił wówczas Tomasz Terlikowski. Gotowy dokument składał się z 258 stron. Było to studium przypadku Pawła M.

Redakcja poleca

Paweł M. skazany po latach

Mimo obszernego materiału dowodowego - przemoc i gwałty, których lata temu dopuścił się Paweł M., uległy przedawnieniu. Jednak w 2021 roku do prokuratury zgłosiła się zakonnica, która wyznała, że dominikanin wykorzystywał ją w ostatnich latach. Poznała go w 2010 roku. W czasie spotkań zakonnik proponował jej "terapię", w końcu zaczął przekraczać granice. 

Kazał jej się rozbierać, dotykał ją, wymuszał seks. Po złożeniu zeznań przez pokrzywdzoną katowicka prokuratura oskarżyła Pawła M. o gwałt i doprowadzenie kobiety do innej czynności seksualnej za pomocą zabiegów i technik manipulacyjnych. Sąd Rejonowy w Częstochowie skazał go na cztery lata więzienia. Później podjęto decyzję o obniżeniu wyroku. Kilka dni temu Paweł M. wyszedł na wolność. 

Paweł M. na wolności

Dominikanin, który we wrocławskim kościele założył sektę i dopuścił się licznych nadużyć, kilka dni temu zakończył odbywanie kary - został zwolniony w trybie warunkowym. Polska prowincja dominikanów wydała w tej sprawie oświadczenie. "Informujemy, że 16 maja 2024 r. sąd podjął decyzję o warunkowym zwolnieniu br. Pawła M. z pobytu w zakładzie karnym. Przypomnę, że 8 marca 2023 r. nasz współbrat decyzją sądu apelacyjnego został skazany wyrokiem prawomocnym na trzy lata pozbawienia wolności i od marca 2023 r. przebywał w zakładzie karnym. Do odbywanego wyroku został wliczony wcześniejszy pobyt w areszcie śledczym" - czytamy w oświadczeniu.

"Brata Pawła M. obowiązuje nakaz przebywania poza klasztorem, w konkretnym odosobnionym miejscu oraz całkowity zakaz kontaktu z innymi osobami poza tymi, które zostały wskazane przez o. Prowincjała. W sprawie br. Pawła M. trwa postępowanie kościelne prowadzone przez Generała Zakonu. O jego wyniku poinformujemy w stosownym momencie" - czytamy. 

Źródło: Radio ZET/info.dominikanie.pl/Gazeta Wyborcza

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET