Dominikanin stworzył w kościele sektę, zgwałcił zakonnicę. Paweł M. już na wolności
Dominikanin Paweł M. stworzył sektę we wrocławskim duszpasterstwie akademickim. Został również prawomocnie skazany za zgwałcenie zakonnicy. Kilka dni temu zwolniono go warunkowo z pobytu w zakładzie karnym. Polska prowincja dominikanów wydała w tej sprawie oświadczenie.
Sekta we wrocławskim kościele - "dzieło" dominikanina
O sprawie zrobiło się głośno w marcu 2021 roku. Wówczas wrocławscy dominikanie wydali oświadczenie, w którym napisano, że w latach 1996-2000 w ramach ich duszpasterstwa akademickiego działał intensywny mechanizm przypominający funkcjonowanie religijnej sekty. "Świadectwa pokrzywdzonych - osób wówczas dorosłych - przekonują nas dzisiaj, że ówczesny duszpasterz pod pozorem pobożności wyrządził wielką krzywdę wiernym, stosując przemoc fizyczną, psychiczną, duchową, a nawet seksualną" - napisano w oświadczeniu z 2021 roku.
Chodziło o Pawła M., który pod pretekstem wypędzania "złych duchów" dotykał studentki w miejscach intymnych, a nawet je gwałcił - również w kościele. W czasie niektórych seansów wypędzał "złe moce" za pomocą bicia. Dominikanin przez lata wykorzystywał bezbronne osoby. Do pierwszych nadużyć miało dojść już w 1989 roku - tak przynajmniej wynika z raportu, który sporządziła niezależna komisja. Na jej czele stanął Tomasz Terlikowski, katolicki publicysta. W pracach uczestniczyli także prawnicy, kanoniści, psycholodzy i seksuolodzy.
Dla wielu wyniki raportu z 2021 roku okazały się zaskakujące. - Czasem pojawiają się pytania, czy to jest raport przeciwko komuś. Nie, to raport, który oddaje sprawiedliwość pokrzywdzonym, których historia była ignorowana przez 20 lat - mówił wówczas Tomasz Terlikowski. Gotowy dokument składał się z 258 stron. Było to studium przypadku Pawła M.
Paweł M. skazany po latach
Mimo obszernego materiału dowodowego - przemoc i gwałty, których lata temu dopuścił się Paweł M., uległy przedawnieniu. Jednak w 2021 roku do prokuratury zgłosiła się zakonnica, która wyznała, że dominikanin wykorzystywał ją w ostatnich latach. Poznała go w 2010 roku. W czasie spotkań zakonnik proponował jej "terapię", w końcu zaczął przekraczać granice.
Kazał jej się rozbierać, dotykał ją, wymuszał seks. Po złożeniu zeznań przez pokrzywdzoną katowicka prokuratura oskarżyła Pawła M. o gwałt i doprowadzenie kobiety do innej czynności seksualnej za pomocą zabiegów i technik manipulacyjnych. Sąd Rejonowy w Częstochowie skazał go na cztery lata więzienia. Później podjęto decyzję o obniżeniu wyroku. Kilka dni temu Paweł M. wyszedł na wolność.
Paweł M. na wolności
Dominikanin, który we wrocławskim kościele założył sektę i dopuścił się licznych nadużyć, kilka dni temu zakończył odbywanie kary - został zwolniony w trybie warunkowym. Polska prowincja dominikanów wydała w tej sprawie oświadczenie. "Informujemy, że 16 maja 2024 r. sąd podjął decyzję o warunkowym zwolnieniu br. Pawła M. z pobytu w zakładzie karnym. Przypomnę, że 8 marca 2023 r. nasz współbrat decyzją sądu apelacyjnego został skazany wyrokiem prawomocnym na trzy lata pozbawienia wolności i od marca 2023 r. przebywał w zakładzie karnym. Do odbywanego wyroku został wliczony wcześniejszy pobyt w areszcie śledczym" - czytamy w oświadczeniu.
"Brata Pawła M. obowiązuje nakaz przebywania poza klasztorem, w konkretnym odosobnionym miejscu oraz całkowity zakaz kontaktu z innymi osobami poza tymi, które zostały wskazane przez o. Prowincjała. W sprawie br. Pawła M. trwa postępowanie kościelne prowadzone przez Generała Zakonu. O jego wyniku poinformujemy w stosownym momencie" - czytamy.
Źródło: Radio ZET/info.dominikanie.pl/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET