`

Policjanci zauważyli płaczącego 11-latka. Musieli ruszyć w pogoń

1 min. czytania
19.04.2023 17:28
Obserwuj nas na Google

Płaczącego chłopca znaleźli na stacji benzynowej przy drodze ekspresowej S8 wrocławscy policjanci. 11-latek płakał i nie mówił po polsku. Okazało się, że był uczestnikiem wycieczki, ale autokar odjechał bez niego. Funkcjonariusze zabrali go do radiowozu i ruszyli w pogoń za busem.

Policja
fot. Piotr Kamionka/REPORTER (zdjęcie poglądowe)

Do incydentu doszło w połowie kwietnia w późnych godzinach wieczornych przy drodze ekspresowej S8 na terenie województwa dolnośląskiego. Policjanci z drogówki, tankując radiowóz, zauważyli na stacji paliw stojącego 11-latka.

Wrocław. Policjanci zauważyli płaczącego 11-latka

Chłopiec był zalany łzami, a jednocześnie nie mówił po polsku. Na szczęście udało się z nim jakoś porozumieć, a poza tym, dzięki sprawdzeniu nagrań z kamer monitoringu, udało się ustalić, że dziecko było uczestnikiem zagranicznej wycieczki.

Redakcja poleca

Grupa podróżowała autokarem, który odjechał ze stacji, zostawiając 11-latka samego. Okazało się, że opiekunowie o nim zapomnieli. Funkcjonariusze postanowili zabrać malca do policyjnego auta i dogonić autobus.

W trakcie pogoni chłopiec przypomniał sobie, że ma ze sobą telefon komórkowy, w którym znajduje się numer do jednego z opiekunów. Mundurowi umówili się więc na jednym z miejsc postojowych i przekazali chłopca opiekunom. Ci zostali również przez policjantów pouczeni.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/KMP Wrocław

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET