Wybory prezydenckie zagrożone? Hołownia ma propozycję rozwiązania sporu
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia w Katowicach zapowiedział, że przedstawi sposób na rozwiązanie sporu wokół statusu Sądu Najwyższego. Ma zaproponować, "żebyśmy zrobili krok w tył w tej sprawie, bo musimy mieć ciągłość władzy w Polsce".
- Szymon Hołownia zapowiedział, że przedstawi swoją propozycję na rozwiązanie sporu wokół Sądu Najwyższego
- Jak sam stwierdził, ma to być prawo "incydentalne”, adekwatne do bieżących problemów
- Odnosząc się do niedawnej decyzji PKW stwierdził, że "to rzeczywiście rodzi pytania o wybory prezydenckie”
Szymon Hołownia ma propozycję ws. wyborów
- Znaleźliśmy się, zwłaszcza po tej podjętej w ostatnich dniach decyzji PKW w sprawie odwołania PiS-u, jeśli chodzi o ich subwencję, w apogeum kryzysu związanego ze statusem Sądu Najwyższego, a zwłaszcza Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych – mówił Szymon Hołownia na spotkaniu autorskim w Katowicach. - Jest to bezprecedensowa decyzja PKW, to uchylenie się od decyzji i to rzeczywiście rodzi pytania o wybory prezydenckie – dodał.
Marszałek Sejmu ma jednak propozycję na rozwiązanie tego sporu. Oświadczył, że w najbliższych dniach będzie proponował prezydentowi Andrzejowi Dudzie, premierowi Donaldowi Tuskowi i wszystkim siłom politycznym, "żebyśmy zrobili krok w tył w tej sprawie, bo musimy mieć ciągłość władzy w Polsce".
Przekazał, że zaproponuje rozwiązanie, "w którym będzie się mówiło o tym, że w tych wyborach, do czasu uporządkowania tej sytuacji, ważność wyboru prezydenta zgodnie z Konstytucją stwierdzi cały skład Sądu Najwyższego, cały Sąd Najwyższy, a nie ta izba, która nie jest sądem". Zdanie marszałka odsunie to ten problem do momentu realnego jego rozwiązania. Sam Hołownia nazwał to nowe prawo „incydentalnym”.
Burza po decyzji PKW
Hołownia odniósł się tym samym do decyzji Państwowej Komisji Wyborczej, która odroczyła obrady ws. sprawozdania komitetu wyborczego PiS do czasu "systemowego uregulowania przez konstytucyjne władze RP statusu prawnego Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN i sędziów biorących udział w orzekaniu tej izby".
Tę decyzję bardzo głośno kontestowali politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy taki ruch PKW nazwali nawet zamachem stanu. Jednak ta sytuacja wpływa nie tylko na subwencję dla PiS, ale również na ewentualne stwierdzenie ważności wyborów prezydenckich, bez którego nie udałoby się wybrać następcy Andrzeja Dudy.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET