Wyjątkowe odkrycie archeologów w Toruniu. "Może nie być ostatnim w tym miejscu"
Drewniane elementy konstrukcji odkrytych podczas prac archeologicznych przy Domu Kopernika w Toruniu trafiły na konserwację do Muzeum Archeologicznego w Biskupinie. Dyrekcja Muzeum Okręgowego w Toruniu ma już pomysł na ich wyeksponowanie. Prawdopodobnie nie są to jednak ostatnie odkrycia w tym miejscu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Na dziedzińcu Domu Kopernika w Toruniu odkryto drewnianą zabudowę poprzedzającą murowane kamienice, planowana jest jej ekspozycja po konserwacji.
- Dyrektorka Muzeum Okręgowego w Toruniu, Aleksandra Mierzejewska, ujawniła, że znaleziska mogą zostać wyeksponowane w miejscu odkrycia.
- Muzeum chciałoby prowadzić dalsze badania archeologiczne z uwagi na potencjalne kolejne znaleziska.
Odkrycia archeologiczne w Domu Kopernika w Toruniu
Dom Mikołaja Kopernika to jeden z obowiązkowych punktów dla turystów w Toruniu. W ubiegłym roku na dziedzińcu placówki dokonano niezwykłych archeologicznych odkryć. To m.in. pozostałości drewnianej zabudowy z czasów, zanim pojawiły się tu murowane kamienice. Teraz wiadomo nieco więcej, na temat dalszych planów związanych z odkryciami. Na stronie toruńskiego magistratu opublikowano rozmowę z dyrektorką Muzeum Okręgowego w Toruniu Aleksandrą Mierzejewską, która opowiedziała o szczegółach.
Dyrektorka muzeum w rozmowie z rzecznikiem prasowym Urzędu Miasta Torunia Marcinem Centkowskim wyjaśniła, że część drewnianych elementów została wydobyta i trafiła do Muzeum Archeologicznego w Biskupinie, gdzie zostanie poddana konserwacji. W trakcie prac konieczne było także zabezpieczenie osuwającego się gruntu, zagrażającego m.in. piwnicom oficyny. Docelowo odkrycia miałyby zostać wyeksponowane dla zwiedzających.
Są plany na wyeksponowanie znalezisk
- To wstępny projekt zakładający wykonanie kilku komór w obrębie wykopu, które będą stabilizować grunt i podtrzymywać mury oraz piwnice. Jednocześnie wybrane komory mogłyby pełnić funkcję ekspozycyjną, pozwalając na prezentację odkrytej konstrukcji "in situ". To rozwiązanie byłoby nowe w Toruniu. Belki po powrocie z konserwacji w Biskupinie byłyby wyeksponowane w miejscu ich odkrycia. Chcę jednak powiedzieć, że odkrycie z ubiegłego roku może nie być ostatnim, którego spodziewamy się w tym miejscu - wyjaśniła Aleksandra Mierzejewska.
W ten sposób odwiedzający mogliby zobaczyć konstrukcje nie na wystawie, ale w miejscu ich odkrycia. - To daje silniejszą narrację historyczną i angażuje odbiorcę. W Polsce mamy różne rozwiązania pokazujące zabytki na miejscu, na przykład w Krakowie. Prezentacja konstrukcji z perspektywy piwnicy i umożliwienie oglądu "w miejscu odkrycia" jest rzadkością, co czyni naszą propozycję nietypową i niebywale atrakcyjną - dodała dyrektorka Muzeum Okręgowego w Toruniu. Koszty przygotowania takiej ekspozycji oszacowała na blisko 2 mln zł, jednak, jak zaznaczyła - to tylko orientacyjna kwota i na razie nie ma opracowanego kosztorysu. Finalnie wystawa mogłaby być ważnym elementem obchodów 800-lecia miasta, do których zostało już tylko kilka lat.
Będą kolejne odkrycia?
W tej okolicy pod ziemią mogą kryć się kolejne archeologiczne skarby. - Chcemy kontynuować badania, ponieważ dotychczasowy wykop sugeruje, że konstrukcja może ciągnąć się głębiej i pod murem granicznym. Główną przeszkodą jest własność sąsiedniej działki. Potrzebujemy zgody wspólnoty mieszkaniowej, by badać teren po drugiej stronie muru - wyjaśniła Mierzejewska.
Dyrektorka muzeum zaznaczyła jednocześnie, że wszystkie prace są szeroko konsultowane z ekspertami. - Prace prowadzą nasi archeolodzy, a wsparcie zapewniają konsultanci: geodeci, geolodzy, konstruktorzy, hydrolodzy oraz naukowcy z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Przy pracach działają także konserwatorzy zabytków, zarówno miejscy, jak i wojewódzcy - wyjaśniła.
Źródło: Radio ZET / UMT
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET