`

"Położył się na jezdni, kobieta do niego dobiegła". Nowe fakty ws. tajemniczego wypadku

2 min. czytania
09.01.2023 14:36
Obserwuj nas na Google

Kobieta i mężczyzna, którzy w ubiegłym tygodniu zostali potrąceni przez dwa auta na drodze ekspresowej S5 niedaleko Kościana (woj. wielkopolskie), zmarli w wyniku obrażeń wielonarządowych - przekazała prokuratura. Według ustaleń śledczych w momencie potrącenia para leżała na jezdni.

Wypadek
fot. Adam Staśkiewicz/East News (zdjęcie poglądowe)

We wtorek 3 stycznia wczesnym wieczorem, na drodze ekspresowej S5 pomiędzy węzłami Śmigiel Północ i Kościan Południe (woj. wielkopolskie), zginęło dwoje pieszych - kobieta i mężczyzna.

Wypadek na S5. Prokuratura podała nowe fakty

Dzień później policjanci z wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Kościanie zwrócili się z apelem do świadków oraz osób, które posiadają nagrania z prywatnych kamer samochodowych, mogących pomóc w ustaleniu przyczyn i okoliczności zdarzenia. Śledztwo ws. śmiertelnego wypadku prowadzi Prokuratura Rejonowa w Kościanie.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak przekazał w poniedziałek w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że przeprowadzona w czwartek 5 stycznia sekcja zwłok wykazała, iż obrażenia zmarłych powstały w wyniku potrącenia ich przez pojazdy, a w momencie uderzenia obie ofiary leżały na jezdni.

Redakcja poleca

- Przyczyną zgonu były obrażenia wielonarządowe - dodał. Jak wyjaśnił, według wstępnych ustaleń, zanim doszło do potrącenia, para jechała samochodem z jeszcze jedną osobą.

Prokurator zaznaczył, że mężczyzna nie mógł kierować, bo był pod wpływem alkoholu. W pewnym momencie pasażer zaczął się awanturować, uniemożliwiał prowadzenie auta i zażądał, by kierujący zatrzymał samochód.

Wysiadł, położył się na środku jezdni, a kobieta do niego dobiegła i wtedy zostali potrąceni - prok. Łukasz Wawrzyniak, Prokuratura Okręgowa w Poznaniu

Prokurator zaznaczył, że ofiary wypadku nie zginęły w wyniku celowego działania innych osób. Jedna z pierwotnych hipotez mówiła bowiem o wyrzuceniu tych osób z pędzącego auta na jezdnię. - Cały czas wyjaśniamy okoliczności tego zdarzenia i tego, dlaczego te osoby znalazły się na drodze - dodał Wawrzyniak.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET