Auto zostało zmiażdżone, nie żyje 21-latka. "Siła uderzenia była potężna"
21-letnia kobieta zginęła w piątkowym wypadku na drodze wojewódzkiej nr 281 w powiecie zielonogórskim (woj. lubuskie). Kierując oplem vectrą, wypadła z drogi i uderzyła w drzewo. Służby ustalają okoliczności tragedii.
Do wypadku doszło w piątek, ok. godz. 15:30, na odcinku drogi wojewódzkiej nr 281 między Łężycą Odrzańską a wsią Wysokie niedaleko Zielonej Góry (woj. lubuskie). O szczegółach opowiedział w rozmowie z Polską Agencją Prasową rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy.
Wypadek pod Zieloną Górą. Nie żyje kobieta
- Kierująca oplem z nieznanej przyczyny zjechała z jezdni na pobocze, gdzie auto uderzyło w drzewo. Młoda kobieta poniosła śmierć na miejscu - przekazał. Jak z kolei czytamy na portalu poscigi.pl, "siła uderzenia była potężna", a "opel został dosłownie zmiażdżony". Ofiara miała 21 lat.
W związku ze zdarzeniem ruch na drodze nr 281 został wstrzymany i zorganizowano objazdy. Na miejscu pracują policjanci, którzy pod nadzorem prokuratora ustalają przebieg i przyczynę wypadku.
U progu długiego majowego weekendu rzecznik zaapelował o ostrożność i przypomniał, że policjanci z lubuskiej drogówki przez kilka najbliższych dni będą prowadzić wzmożone działania, by na trasach w regionie było jak najbezpieczniej.
- Policjanci będą reagować na przypadki łamania prawa oraz niebezpiecznej jazdy. Pamiętajmy jednak, że to, czy na drogach będzie bezpiecznie, zależy przede wszystkim od ich użytkowników. Przestrzegajmy więc przepisów i nie śpieszmy się, gdyż nadmierna prędkość najczęściej prowadzi do tragedii - zaznaczył Maludy.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET