Huk słyszano z daleka, z auta wyrwało silnik. Nie żyje jedna osoba
Dwa samochody zderzyły się w nocy z niedzieli na poniedziałek na jednej z ulic Poznania. Siła uderzenia była tak ogromna, że jednemu z pojazdów wyrwało silnik. Poszkodowane zostały cztery osoby.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie pojazdy uczestniczyły w wypadku na ul. Głogowskiej.
- Dlaczego użyto sprzętu hydraulicznego podczas akcji ratunkowej.
- Co ustalono wstępnie jako przyczynę wypadku w Poznaniu.
Poznań. Wypadek na ul. Głogowskiej. Nie żyje jedna osoba
Do wypadku doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek na ulicy Głogowskiej - jednej z głównych arterii wylotowych Poznania. Wiadomo, że zderzyły się ze sobą dwa samochody osobowe - Volkswagen oraz BMW. Na miejsce natychmiast przyjechały służby - policja, straż pożarna oraz medycy. Jak podaje „Fakt”, siła zderzenia była tak duża, że jednemu z pojazdów wyrwało silnik, a huk słychać było ze znacznej odległości.
„Najciężej poszkodowani zostali kierowca i pasażer Volkswagena. Obaj zostali zakleszczeni we wraku i nie mogli wydostać się o własnych siłach. Ratownicy musieli użyć specjalistycznego sprzętu hydraulicznego, aby rozciąć zniszczoną karoserię i uwolnić rannych” - czytamy.
Niestety, nie wszystkich uczestników tragedii udało się uratować. Jak przekazał w rozmowie z „Faktem” rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu mł. insp. Andrzej Borowiak, nie żyje jedna z osób podróżujących Volkswagenem. - Druga pozostaje w stanie ciężkim. Kobieta i mężczyzna jadący BMW odnieśli obrażenia niezagrażające życiu - dodał funkcjonariusz.
Według wstępnych ustaleń policji kierujący Volkswagenem, jadąc w kierunku centrum miasta, z niewyjaśnionych na ten moment przyczyn zjechał na znajdujący się za lewym poboczem pas zieleni, a następnie, przecinając go, wjechał na jezdnię z drugiej strony. Tam doszło do czołowego zderzenia z BMW. Teraz służby będą wyjaśniać wszystkie okoliczności zdarzenia. Droga przez wiele godzin była zablokowana.
Źródło: Radio ZET/fakt.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET