Wyrok dla Sebastiana M. Sąd zdecydował ws. sprawcy tragedii na autostradzie A1

2 min. czytania
21.10.2026 13:24
Obserwuj nas na Google

Zapadł wyrok w sprawie Sebastiana M., sprawcy głośnego wypadku na autostradzie A1. Sąd skazał go na 8 lat więzienia. W zdarzeniu zginęła trzyosobowa rodzina.

Sebastian M.
fot. PAP/Marian Zubrzycki

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego sąd przychylił się do wniosku prokuratury.
  • Jaką karę sąd orzekł wobec Sebastiana M.
  • Jak sąd uzasadnił wyrok w sprawie wypadku na A1

Wyrok dla Sebastiana M.

W środę 21 października sąd ogłosił wyrok w sprawie tragicznego wypadku na autostradzie A1, w którym zginęło małżeństwo z pięcioletnim dzieckiem. Sąd skazał Sebastiana M. na 8 lat więzienia. To najwyższa kara przewidziana w kodeksie karnym za zarzucany mu czyn. Sebastian M. musi też wypłacić zadośćuczynienia dla rodziny zmarłego w wypadku po 500 tys. zł każdemu z rodziców zmarłych oraz bratu jednej z ofiar - łącznie 2,5 mln zł. 

Wobec Sebastiana M. orzeczono także zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na 15 lat. O warunkowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się po sześciu latach. - Oskarżony, wykorzystując drogę publiczną, zamiast się udać dedykowany takim eksperymentom tor Formuły 1, sprawdzał, ile uda się maksymalnie wydobyć prędkości z tak stuningowanego BMW. Nie wiadomo, ile tego rodzaju eksperymentów oskarżony zdołał wcześniej skutecznie przeprowadzić, poza tym jednym, jaki został ujawniony, który zakończył się tragedią całej, trzyosobowej rodziny - uzasadniła sędzia Renata Folkman.

Tragedia na autostradzie A1

Sąd tym samym przychylił się do wniosku prokuratury o najwyższy możliwy wymiar kary. Zarówno obrońca, jak i sam oskarżony domagali się uniewinnienia. Wyrok jest nieprawomocny.

Redakcja poleca

Do wypadku doszło 16 września 2023 r. wieczorem na autostradzie A1 koło Piotrkowa Trybunalskiego. Na wysokości wsi Sierosław, na jezdni w kierunku Katowic, BMW zderzyło się z Kią, która wpadła na bariery energochłonne i stanęła w płomieniach. Jadąca autem rodzina, małżeństwo i ich pięcioletni syn, zginęła na miejscu.

Więcej informacji wkrótce.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET