Wystrzał na komendzie w Szczytnie. Prokuratura Okręgowa wkracza do akcji
Prokuratura Okręgowa w Olsztynie przejęła sprawę tajemniczego sztucera, który dwukrotnie wypalił bez pociągnięcia za spust. Broń najpierw raniła 2-letnią dziewczynkę w domu w Pasymiu, a następnie wystrzeliła na komendzie policji w Szczytnie podczas zabezpieczania. Śledczy sprawdzają, czy przyczyną dramatu była wada konstrukcyjna broni, czy zaniedbania właściciela i funkcjonariuszy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do niekontrolowanego wystrzału sztucera na komendzie w Szczytnie.
- Dlaczego Prokuratura Okręgowa w Olsztynie przejęła śledztwo w sprawie sztucera.
- Które kroki podejmuje policja i prokuratura w sprawie wystrzałów z broni.
- Co się stało z ranną dziewczynką po incydencie z wystrzałem w Pasymiu.
Sztucer ranił dziecko, później wystrzelił na komendzie. Nowy ruch prokuratury
Prokuratura Okręgowa w Olsztynie przejęła śledztwo ws. niekontrolowanego wystrzału z broni myśliwskiej na komendzie w Szczytnie - dowiedziało się Radio ZET. To ten sam sztucer, który wcześniej wystrzelił samoistnie w domu właściciela w Pasymiu, raniąc tym samym 2-letnią dziewczynkę.
Przypomnijmy, że po incydencie policjanci zabezpieczyli broń. Kiedy przygotowywali ją do transportu, doszło do kolejnego wystrzału. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Broń należała do dziadka 2-latki. Mężczyzna po powrocie z polowania zostawił sztucer w korytarzu. Broń w pewnym momencie przewróciła się i wystrzeliła, raniąc dziecko w stopę.
Niekontrolowany wystrzał na komendzie w Szczytnie
St. sierż. Agata Stefaniak z policji w Szczytnie poinformowała, że do niekontrolowanego wystrzału doszło w poniedziałek około godziny 7 rano. - Wyjaśniane jest, dlaczego doszło do tego wystrzału. Czynności na miejscu zdarzenia były prowadzone pod nadzorem prokuratora - powiedziała.
Przejęcie śledztwa przez prokuraturę okręgową to standardowa procedura w przypadku, gdy możliwe jest przestępstwo w jednostce policji. Wszystko po to, by prokuratorom - którzy na co dzień pracują z mundurowymi - nikt nie zarzucał stronniczości.
Ranna dziewczynka przeszła operację
Równolegle swoje postępowanie wszczęła Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie, która sprawdza czy broń wypaliła na skutek ludzkiego błędu czy wad konstrukcyjnych. Będą więc teraz dwie sprawy z tym samym sztucerem w roli głównej. Biegli mają teraz zbadać broń i amunicję, ich opinie będą mieć kluczowe znaczenie dla ewentualnych zarzutów.
Dodajmy, że ranna podczas pierwszego incydentu dwulatka trafiła na oddział chirurgii wojewódzkiego szpitala dziecięcego w Olsztynie, gdzie jeszcze w niedzielę przeszła trwającą półtorej godziny operację rekonstrukcji uszkodzonych tkanek stopy. Z wypowiedzi przedstawicieli szpitala wynikało, że życiu dziecka nie zagraża niebezpieczeństwo. Wskazywali oni, że w przypadku ran postrzałowych może być konieczne wieloetapowe leczenie.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET