XIX-wieczny zabytek w Toruniu zdewastowany. "Niewyobrażalny poziom zniszczenia"

2 min. czytania
04.03.2026 10:32
Obserwuj nas na Google

XIX-wieczny Fort XI w Toruniu zdewastowany. W zabytku mają odbywać się libacje, niszczone są także napisy pozostawione przez trzymanych tu w czasie drugiej wojny światowej jeńców. Miejski konserwator zabytków przeprowadzi w tym miejscu kontrolę. - Nie możemy milczeć i przejść obok tego obojętnie, bo skala zniszczeń cały czas się pogłębia - nie kryje Anna Lamers, wiceprezeska Fundacji Forteczne Dziedzictwo.

Toruń
fot. Andrzej Grygiel/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kontrola konserwatorska w Forcie XI w Toruniu planowana na 24 marca po doniesieniach o dewastacji.
  • Anna Lamers z Fundacji Forteczne Dziedzictwo zgłasza sprawę zniszczeń do prokuratury, podkreślając skalę dewastacji.
  • Zabytek niszczony przez nielegalne libacje i graffitti; zabytkowe napisy jeńców z II wojny światowej uszkadzane.

Kontrola w Forcie XI w Toruniu

Fort XI w Toruniu to zabytek pochodzący jeszcze z XIX wieku. W ostatnim czasie pojawiło się jednak wiele informacji o jego dewastacji. Wiceprezeska Fundacji Forteczne Dziedzictwo i członkini Toruńskiej Rady Dziedzictwa Anna Lamers jeszcze w poniedziałek zapowiedziała złożenie w tej sprawie zawiadomienia do prokuratury. 

W obiekcie zostanie przeprowadzona także kontrola miejskiego konserwatora zabytków. Rzecznik prasowy urzędu miasta Torunia Marcin Centkowski przekazał PAP, że zostanie ona przeprowadzona 24 marca. Jak zaznaczył, służby konserwatorskie nie mają prawa wejść na obiekt bez zgody i wiedzy właściciela. On sam ma prawo do uczestniczenia w przeprowadzanych czynnościach.

Redakcja poleca

Zabytek jest regularnie niszczony

Przedstawicielka Fundacji Forteczne Dziedzictwo zwróciła uwagę na skalę dewastacji Fortu XI. - Poziom zniszczenia tego unikatowego obiektu jest wręcz niewyobrażalny. Otrzymałam ostatnio po raz kolejny od mojej sygnalistki, która zwiedza forty, informację o tym, że obiekt jest masowo użytkowany. Ktoś rozpala tam ogniska, urządza libacje alkoholowe, a przy okazji niszczy bezcenne dziedzictwo historyczne. Nie możemy milczeć i przejść obok tego obojętnie, bo skala zniszczeń cały czas się pogłębia, a ślady ognisk są świeże - mówiła Lamers w rozmowie z PAP.

Jednym z problemów są pozostawiane przez odwiedzających to miejsce napisy na murach, z których część jest wulgarna i zawiera groźby m.in. skierowane do Ukraińców. Nie brakuje też symboli nawiązujących do lokalnego klubu piłkarskiego. Tymczasem XIX-wieczny fort w czasie drugiej wojny światowej służył jako miejsce przetrzymywania jeńców obozu Stalag XXA, pracujących przymusowo przy rozbudowie dworca Toruń Kluczyki. Na murach pozostawili oni po sobie napisy, które teraz są niszczone.

Problem widoczny od lat

- Wiele z bezcennych napisów i rysunków jeńców alianckich została już zniszczona. Te bazgroły po murach są w każdej części fortu. Właściciele prywatni byli karani, ale jak widać nic z tym nie zrobiono, bo wiele osób doskonale wie, jak na ten zabytkowy obiekt wejść. Są przynajmniej trzy wejścia, a obiekt jest mocno eksploatowany. Problem w tym, że nie tak jak trzeba - podkreślała Lamers.

Przez lata fort służył jako magazyn Polmozbytu, a przed 2000 rokiem trafił w prywatne ręce. Przez lata był rujnowany, rozkradany i pozbawiany m.in. metalowych elementów wyposażenia. Wspomniane rysunki jeńców były niszczone już wcześniej, a w 2017 roku właściciele obiektu otrzymali karę w wysokości 6 tys. zł za brak zabezpieczeń uniemożliwiających dewastację.

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET