`

"Z darknetu na Telegram. Drastyczny wzrost pornografii dziecięcej z użyciem AI"

5 min. czytania
27.05.2026 06:02
Obserwuj nas na Google

O prawie 300 proc. wzrosła liczba materiałów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję, które przedstawiają seksualne wykorzystanie dzieci - alarmują analitycy Dyż urnet.pl. Nowoczesna technologia pozwala na tworzenie realistycznych obrazów i filmów, co utrudnia ekspertom - weryfikację, czy materiał przedstawia prawdziwe dziecko. -  Z jednej strony jest to walka z wiatrakami, ale musimy przeciwdziałać temu, co dzieje się w internecie - mówi w rozmowie z portalem RadioZET.pl Martyna Różycka, kierowniczka zespołu Dyżurnet.pl.   

Martyna Różycka - kierownik działu Dyzurnet.pl w NASK
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak AI zwiększa zagrożenia związane z CSAM?
  • Dlaczego małe platformy są bardziej zagrożone treściami CSAM?
  • Co powoduje trudności w pracy analityków Dyżurnet.pl?
  • Jakie narzędzia cyberprzestępcy używają do ukrywania treści?

Choć w 2025 roku spadła liczba zgłoszeń dotyczących materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci (CSAM), w porównaniu do rekordowego 2024 roku, to analitycy Dyż urnet.pl - zespołu, który zwalcza nielegalne treści w internecie - dostrzegają kolejne zagrożenia. W 2025 roku gwałtownie wzrosła liczba materiałów wytworzonych lub przetworzonych przez sztuczną inteligencję - z 88 w 2024 roku, do 250 w kolejnym roku.  

Redakcja poleca

- Skupiamy się na treściach zawierających seksualne wykorzystywanie dzieci. To są głównie zdjęcia i materiały wideo publikowane w internecie online, ale również zgłoszenia dotyczące zachowań niebezpiecznych dla dzieci, niekoniecznie nielegalnych, np. patostreamy - mówi w rozmowie z RadioZET.pl  Katarzyna Nyczka z Dyżurnet.pl  

Jak chatbot zamienia się w dziewczynkę  

Cyberprzestępcy wykorzystują AI do przerabiania neutralnych treści na materiały o charakterze seksualizującym. Sztuczna inteligencja pozwala „rozebrać” dziecko (ale też  dorosłego), czy wygenerować realistycznie wyglądający materiał pornograficzny z jego wizerunkiem. Takie zdjęcia czy filmy powstają często na bazie plików pozyskiwanych z mediów społecznościowych, np. w wyniku tzw. sharentingu, czyli nadmiernego udostępniania wizerunku dzieci przez rodziców.  

Cyberprzestępcy seksualni coraz częściej tworzą treści pedofilskie przedstawiające całkowicie wygenerowane, ale bardzo realistycze, postaci dzieci. Kolejnym zagrożeniem jest zyskujące na popularności zjawisko „text-based child sexuale abuse”, czyli prowadzenia rozmów o charakterze seksualnym z dziećmi (lub na temat dzieci) przy użyciu narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. Analitycy organizacji Internet Watch Foundation (IWF), odkryli strony internetowe oferujące chatboty odgrywające role dzieci w scenariuszach o charakterze seksualnym. Przykładowo, chatbot wcielał się w rolę dziewczynki, a użytkownik osoby dorosłej. Scenariusze obejmowały m.in. historie o bezdomnej nastolatce zaproszonej do domu nieznajomego. 

Oprócz generowanych nielegalnych zdjęć, filmów oraz tekstów przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci pojawiają się również materiały audio czy tzw. patostreamy (transmisje internetowe ukazujące patologiczne zachowania). 

Eksperci Dyż urnet.pl zwracają uwagę, że wygenerowane przez AI nielegalne treści również są formą przemocy. Mogą prowadzić do normalizacji zachowań seksualnych wobec dzieci oraz służyć manipulacji podczas nagabywania seksualnego czy być nawet narzędziem szantażu. 

Polska ma problem z treściami CSAM 

Polska zajmuje trzecie miejsce w zestawieniu krajów, w których fizycznie znajdują się serwery z nielegalnymi treściami – to 9 proc. wszystkich serwerów, na których znajdowały się treści CSAM analizowane przez ekspertów Dyżurnet.pl. Niechlubnym liderem jest Finlandia (38 proc.). Zdecydowana większość spraw odnotowanych przez analityków dotyczy serwisów hostingowych lub ogólnodostępnych stron internetowych, na które użytkownicy mogą swobodnie przesyłać pliki. Co zaskakujące, niewiele spraw dotyczy mediów społecznościowych, jak Facebook czy Instagram. 

 - Zgłoszenia, które dotyczą treści dostępnych na tego typu platformach zdarzają się niezwykle rzadko, bo te serwisy mają wdrożone narzędzia do wykrywania szkodliwych treści. Rzadko się zdarza, aby doszło do ich publikacji. Raczej dostajemy zgłoszenia dotyczące materiałów, które są publikowane na mniejszych platformach, gdzie użytkownik ma swobodną możliwość ich zamieszczania - mówi Nyczka.  

Jedynie 2 proc. zgłaszanych materiałów CSAM zostało zlokalizowanych w darknecie przez analityków Dyżurnet.pl w 2025 roku. “Ukryta” część internetu jest popularna wśród pedofilów i przestępców (handel bronią czy narkotykami). Zwykły użytkownik może mieć problem z dostępem do niej. Pomimo niewielkiego udziału procentowego w ogólnych statystykach, sprawy z darknetu są traktowane bardzo poważnie. Spośród 458 spraw przekazanych przez Dyżurnet.pl do Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC), aż 14 proc. (łącznie 65 incydentów) dotyczyło właśnie materiałów z “ukrytej” części internetu. 

Redakcja poleca

Coraz częściej cyberprzestępcy seksualni korzystają jednak z komunikatorów, np. Telegrama. Są one dużo bardziej niebezpieczne od klasycznych serwisów społecznościowych (np. Facebook) czy stron w darknecie, bo umożliwiają szybkie nawiązywanie kontaktów i wymianę treści, w tym również treści niebezpiecznych, którą trudno monitorować. W ciągu tylko jednego roku zespół Dyżurnet.pl otrzymał prawie 600 zgłoszeń dotyczących użytkowników i grup udostępniających na tej platformie szkodliwe treści. Ponad 440 z nich dotyczyło materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci.  

W 2025 roku cyberprzestępcy seksualni coraz częściej wykorzystywali mechanizmy ograniczające dostęp do plików, takie jak hasła, jednorazowe linki, szyfrowanie przekazu czy zamknięte kanały dystrybucji.  

- Cyber przestępcy zdają sobie sprawę, detekcja jest coraz łatwiejsza i zaczynają ukrywać treści za różnego rodzaju narzędziami - wyjaśnia Katarzyna Nyczka.  

Trudna praca analityka. “Codziennie widzi szkodliwe treści” 

Podejrzane oraz nielegalne treści w internecie można zgłaszać do zespołu Dyżurnet.pl, który jest jedynym w Polsce podmiotem wyspecjalizowanym w reagowaniu na tego typu incydenty. Zgłoszenia można dokonać za pośrednictwem formularza na stronie internetowej czy adresu mailowego: dyzurnet@dyzurnet.pl. Od listopada 2024 roku w aplikacji mObywatel dostępna jest funkcja „Bezpiecznie w sieci”, która pozwala na szybkie przesyłanie zgłoszeń bezpośrednio z urządzenia mobilnego .  

- Wszystkie nasze zgłoszenia traktujemy anonimowo. Nie jest dla nas ważne, w jaki sposób ktoś natrafił na dane treści, tylko żeby je zgłosił, aby internet był bezpieczniejszym miejscem dla nas wszystkich - mówi Martyna Różycka, kierowniczka zespołu Dyż urnet.pl. 

Ze względu na drastyczność materiały są dużym obciążeniem dla analityków odpowiedzialnych za ich weryfikację. - Za tą trudną pracą stoi człowiek. Codziennie musi widzieć treści, które są szkodliwe. Szczególnie, w tak dużych ilościach, w jakich je analizujemy. Na analityka nie przyjmujemy każdej osoby. Podczas rekrutacji bardzo dużo mówimy o tym, na czym będzie polegała praca, żeby kandydat dobrze przemyślał swoją decyzję. Pracujemy nad technologiami, które będą pozwalały analitykom oglądać tylko nowe treści, które nie zostały zaklasyfikowane jako nielegalne - opowiada Różycka.   

Jeśli sprawa dotyczy bezpośredniego zagrożenia lub przestępstwa, materiały są zabezpieczane przez ekspertów Dyżurnet.pl i przekazywane policji. W 2025 roku analitycy przekazali łącznie 458 incydentów do Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości Komendy Głównej Policji. 75 proc. spraw dotyczyło bezpośrednio materiałów przedstawiających seksualne wykorzystanie dzieci. 

 - Jeżeli materiał jest udostępniany w Polsce, to automatycznie tworzymy zgłoszenie do CBZC, które zajmuje się już samym przestępstwem i identyfikacją dziecka. Natomiast jeżeli materiał jest udostępniany na zagranicznym serwerze, to kontaktujemy się z międzynarodowym stowarzyszeniem INHOPE - tłumaczy Nyczka.  

INHOPE (International Association of Internet Hotlines) to globalna sieć zrzeszająca zespoły reagujące z różnych krajów świata. Jej celem jest eliminacja z internetu materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci. Sieć współpracuje z organami ścigania (m.in. Interpolem i Europolem).  Zespół Dyżurnet.pl, który działa w strukturach NASK należy do stowarzyszenia INHOPE od momentu swojego powstania w 2005 roku.  

Źródło: Radio ZET/Dyżurnet.pl 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET