Za tymi liczbami kryją się dramaty całych rodzin. Ważny apel przed wakacjami
Czarna seria nad polskimi akwenami trwa. Od kwietnia 2026 roku w kraju utonęło już 39 osób, a bilans od początku roku wzrósł do 65 ofiar. Ratownicy WOPR alarmują, że główną przyczyną tragedii niezmiennie pozostaje alkohol i brawura. Przed zbliżającymi się wakacjami apelują o rozwagę i przypominają, jak reagować, gdy widzimy tonącego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne przyczyny utonięć w Polsce.
- Dlaczego alkohol zwiększa ryzyko utonięcia.
- Co zalecają ratownicy przed wakacjami nad wodą.
- Jakie działania są kluczowe podczas sytuacji gdy ktoś tonie.
39 ofiar utonięć od kwietnia 2026
Tragiczny bilans zabaw nad wodą - tylko od kwietnia utonęło w Polsce już 39 osób. W skali całego roku mówimy o 65 ofiarach. Ostatnia z nich straciła życie w minioną sobotę we wsi Wieprz nad Jeziorakiem w powiecie iławskim. To pierwsze takie zdarzenie w czerwcu.
Za tymi liczbami kryją się dramaty całych rodzin. Chwila nieuwagi, brawura czy alkohol, nad wodą mogą doprowadzić do ogromnej tragedii. Z uwagi na zbliżające się wakacje, ratownicy apelują o zachowanie ostrożności i zdrowego rozsądku w czasie wypoczynku nad wodą.
Alkohol główną przyczyną dramatów
Statystyki wprost pokazują, że główną przyczyną utonięć w Polsce jest alkohol. - Działa na nasz organizm w sposób dualistyczny. Z jednej strony dodaje nam odwagi. Osoby po alkoholu wykonują w wodzie takie czynności, których normalnie by nie zrobiły - powiedział Radiu ZET Marek Frąckowiak z Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
- Dodatkowo alkohol bardzo zaburza równowagę, co w połączeniu z wodą prowadzi do zachłyśnięcia się, napicia się wody i ostatecznie utonięcia - dodał. Podkreślił też, że w Polsce toną głównie mężczyźni. - Ta tendencja utrzymuje się od wielu lat - mówił.
Apel ratowników wodnych przed wakacjami
Zaapelował też, aby korzystać z kąpielisk strzeżonych. - Ratownik wodny jest wyszkolony do udzielania pomocy w wodzie, potrafi holować osobę tonącą. Jest przeszkolony z zakresu kwalifikowanej pierwszej pomocy, ma dostęp do sprzętu medycznego - tłumaczył.
- Jeszcze jedna moja rada: Nie podejmujmy sami akcji ratunkowej, jeśli nie jesteśmy do tego przeszkoleni. Umiejętności pływania są bardzo ważne, natomiast ratownicy uczą się o wiele więcej. Osoba, która nie ma doświadczenia może sama utonąć - dodał.
Wyjaśnił, że jeśli zobaczymy, że ktoś tonie, najlepiej będzie wszcząć alarm. - Bo na miejscu mogą wypoczywać ratownicy w czasie wolnym, którzy na takie wezwanie zareagują i pomogą w akcji ratunkowej. Kolejną rzeczą jest telefon na numer alarmowy 112 - powiedział.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET