`

Za tymi liczbami kryją się dramaty całych rodzin. Ważny apel przed wakacjami

2 min. czytania
08.06.2026 10:42
Obserwuj nas na Google

Czarna seria nad polskimi akwenami trwa. Od kwietnia 2026 roku w kraju utonęło już 39 osób, a bilans od początku roku wzrósł do 65 ofiar. Ratownicy WOPR alarmują, że główną przyczyną tragedii niezmiennie pozostaje alkohol i brawura. Przed zbliżającymi się wakacjami apelują o rozwagę i przypominają, jak reagować, gdy widzimy tonącego.

Wypoczynek nad wodą
fot. Tadeusz Koniarz/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są główne przyczyny utonięć w Polsce.
  • Dlaczego alkohol zwiększa ryzyko utonięcia.
  • Co zalecają ratownicy przed wakacjami nad wodą.
  • Jakie działania są kluczowe podczas sytuacji gdy ktoś tonie.

39 ofiar utonięć od kwietnia 2026

Tragiczny bilans zabaw nad wodą - tylko od kwietnia utonęło w Polsce już 39 osób. W skali całego roku mówimy o 65 ofiarach. Ostatnia z nich straciła życie w minioną sobotę we wsi Wieprz nad Jeziorakiem w powiecie iławskim. To pierwsze takie zdarzenie w czerwcu. 

Za tymi liczbami kryją się dramaty całych rodzin. Chwila nieuwagi, brawura czy alkohol, nad wodą mogą doprowadzić do ogromnej tragedii. Z uwagi na zbliżające się wakacje, ratownicy apelują o zachowanie ostrożności i zdrowego rozsądku w czasie wypoczynku nad wodą.

Alkohol główną przyczyną dramatów

Statystyki wprost pokazują, że główną przyczyną utonięć w Polsce jest alkohol. - Działa na nasz organizm w sposób dualistyczny. Z jednej strony dodaje nam odwagi. Osoby po alkoholu wykonują w wodzie takie czynności, których normalnie by nie zrobiły - powiedział Radiu ZET Marek Frąckowiak z Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Redakcja poleca

- Dodatkowo alkohol bardzo zaburza równowagę, co w połączeniu z wodą prowadzi do zachłyśnięcia się, napicia się wody i ostatecznie utonięcia - dodał. Podkreślił też, że w Polsce toną głównie mężczyźni. - Ta tendencja utrzymuje się od wielu lat - mówił. 

Apel ratowników wodnych przed wakacjami

Zaapelował też, aby korzystać z kąpielisk strzeżonych. - Ratownik wodny jest wyszkolony do udzielania pomocy w wodzie, potrafi holować osobę tonącą. Jest przeszkolony z zakresu kwalifikowanej pierwszej pomocy, ma dostęp do sprzętu medycznego - tłumaczył. 

- Jeszcze jedna moja rada: Nie podejmujmy sami akcji ratunkowej, jeśli nie jesteśmy do tego przeszkoleni. Umiejętności pływania są bardzo ważne, natomiast ratownicy uczą się o wiele więcej. Osoba, która nie ma doświadczenia może sama utonąć - dodał. 

Wyjaśnił, że jeśli zobaczymy, że ktoś tonie, najlepiej będzie wszcząć alarm. - Bo na miejscu mogą wypoczywać ratownicy w czasie wolnym, którzy na takie wezwanie zareagują i pomogą w akcji ratunkowej. Kolejną rzeczą jest telefon na numer alarmowy 112 - powiedział. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET