Zaatakował Ukraińca łańcuchem. Akt oskarżenia trafił do sądu

1 min. czytania
17.09.2026 19:49
Obserwuj nas na Google

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko Marcinowi D. 49-latek miał znieważyć i zaatakować łańcuchem obywatela Ukrainy. Jak przekazała prokuratura, miał to być czyn popełniony w warunkach recydywy.

Policja
fot. Kamil Gozdan/East News (zdj. ilustr.)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były okoliczności ataku na Ukraińca w Ćmielowie.
  • Dlaczego Marcin D. zaatakował obywatela Ukrainy.
  • Jakie zarzuty zostały postawione Marcinowi D.
  • Które środki zapobiegawcze zastosowano wobec oskarżonego.

Atak na Ukraińca w Ćmielowie

Do zdarzenia doszło 3 sierpnia w Ćmielowie. Obywatel Ukrainy siedział na ławce przed budynkiem, kiedy, zgodnie z ustaleniami prokuratury, podszedł do niego Marcin D. i zaczął głośno wykrzykiwać pogardliwe i poniżające słowa, skierowane przeciwko osobom narodowości ukraińskiej. Następnie zapytał pokrzywdzonego, czy jest Ukraińcem. Gdy ten potwierdził, Marcin D. zaatakował go trzymanym w dłoni łańcuchem. Uderzył go w głowę, plecy i ręce, po czym uciekł.

Marcin D. został zatrzymany przez policję następnego dnia. Prokurator przedstawił mu zarzut znieważenia pokrzywdzonego oraz spowodowania u niego obrażeń ciała z powodu jego przynależności narodowej. Zarzucany czyn zakwalifikowano jako mający charakter chuligański i popełniony w warunkach recydywy. Według prokuratury 49-latek odbywał wcześniej karę pozbawienia wolności za umyślne przestępstwa podobne, m.in. przeciwko życiu i zdrowiu.

Redakcja poleca

Akt oskarżenia 

Marcin D. przyznał się do zarzutu i złożył krótkie wyjaśnienia, twierdząc, że nie pamięta przebiegu zdarzenia. Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód. Jak przekazał rzecznik kieleckiej prokuratury prok. Daniel Prokopowicz, do sądu trafił już akt oskarżenia przeciwko Marcinowi D. 

Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na dwa miesiące. Mężczyźnie grozi do 7 i pół roku więzienia.

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET