"Zabrali go w dobrej wierze"? Zabytek z XIV wieku wrócił, Niemcy oddali go po latach
Historyczny powrót do Malborka. Skradziona przed dekadami głowa św. Jakuba, odnaleziona w niemieckim muzeum, znów jest w Polsce. Kluczowym dowodem w sprawie okazało się jedno powojenne zdjęcie, które nie pozostawiło wątpliwości – zabytek wywieziono nielegalnie. Teraz każdy może zobaczyć go z bliska, zanim na stałe połączy się z resztą XIV-wiecznej figury.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak odzyskano głowę św. Jakuba po niemal 70 latach.
- Dlaczego głowa św. Jakuba była w specjalnej gablocie.
- Co oznacza odzyskanie głowy dla Muzeum w Malborku.
- Dlaczego niemieckie muzeum twierdziło, że głowa jest z nimi legalnie.
Po latach udało się odzyskać głowę św. Jakuba
Przez niemal 70 lat figura św. Jakuba na zamku w Malborku była niekompletna. Rzeźba "straciła głowę", która została skradziona i wywieziona do Niemiec. We wtorek utracona przed dekadami część jednej z figur apostolskich została uroczyście odsłonięta w zamkowym kościele Najświętszej Marii Panny.
Przez najbliższy sezon głowa św. Jakuba będzie trzymana w specjalnej gablocie, dzięki czemu każdy będzie mógł z bliska zobaczyć, jak wygląda liczący kilkaset lat eksponat. Później rozpoczną przygotowania do scalenia jej z figurą św. Jakuba. - To bardzo cenny zabytek z pierwszej połowy XIV wieku - mówi dyrektor muzeum zamkowego Janusz Trupinda.
- Głowa musiała zostać poddana lekkiej konserwacji. Zaczęliśmy ją już troszkę badać, ale tego jeszcze nie skończyliśmy. Tu nie można było dłużej czekać, bo byliśmy dopytywani, kiedy ona będzie wreszcie pokazana - dodaje.
Dyrektor dodaje, że próby odzyskania głowy od Niemców trwały latami. Nie ma jednak tego złego, bo zabytek wrócił do niedawno odbudowanego kościoła zamkowego. - Wróciła więc do świątyni, która jest przygotowana na przyjęcie tak zacnego gościa - powiedział Janusz Trupinda.
"Bardzo ważny dzień. To motywuje do dalszych działań"
Koordynatorka projektu "Straty" Muzeum Zamkowego w Malborku Aleksandra Siuciak wprost mówi, że "to jest bardzo ważny dzień". - To jest pierwsza restytucja z zagranicy, jeżeli chodzi o działania naszego muzeum we współpracy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego - dodaje.
Do tej pory w ramach projektu "Straty" (czyli od 2018 roku) wróciło już 19 obiektów z dawnych zbiorów, były to jednak dotychczas zabytki z innych miejsc w Polsce. - Jednak do odzyskania zostało jeszcze bardzo wiele przedmiotów - mówi.
- Dla nas to jest historyczny moment, ukoronowanie naszej pracy. To jest jednak coś, co motywuje do dalszego działania i prowadzenia tych żmudnych badań - podkreśla Aleksandra Siuciak.
Historia głowy św. Jakuba. Niemcy zabrali ją "w dobrej wierze"?
Na stronie muzeum możemy przeczytać, że gipsowa rzeźba św. Jakuba stanowiła część tzw. kolegium apostolskiego, powstałego ok. 1340 r. w trakcie przebudowy kościoła na Zamku Wysokim i stanowiącego element rozbudowanej dekoracji rzeźbiarskiej spływów sklepiennych.
"Zniszczenie kościoła NMP w 1945 r. spowodowało, że większość gotyckiej dekoracji rzeźbiarskiej, która od średniowiecza przetrwała w obiekcie, znalazła się gruzach. Częściowemu zniszczeniu uległa m.in. rzeźba św. Jakuba, która została zdekompletowana, a sama głowa była fotografowana po wojnie we wnętrzach zamku w Malborku" - podano.
- Ta fotografia okazała się być kluczowym argumentem w udowodnieniu tego, że ona została nielegalnie wywieziona z Polski. W 1958 roku znalazła się w antykwariacie w Monachium. Została kupiona przez Germanisches Nationalmuseum w Norymberdze. Jak twierdzili koledzy z tamtejszego muzeum, "w dobrej wierze" - wyjaśnia Janusz Trupinda.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET