Zaginiony Piotr nie żyje. Dryfujące zwłoki wyłowiono z rzeki
Z rzeki Dunajec wyłowiono w niedzielę ciało mężczyzny. Okazało się, że to 32-latek, którego poszukiwano od ponad miesiąca. Pojawiły się już wstępne ustalenia odnośnie do przyczyn jego śmierci.
Jak podała "Gazeta Krakowska", w niedzielę przed godz. 14 służby otrzymały zgłoszenie o zwłokach dryfujących w wodzie. Chodziło o rzekę Dunajec w okolicach mostu w Kurowie niedaleko Nowego Sącza (woj. małopolskie).
Dunajec. Wyłowiono ciało 32-latka. Poszukiwano go od 20 lutego
Na miejsce dotarły policja oraz straż pożarna. Okazało się, że ciało - które udało się wyłowić - należy do 32-letniego Piotra, mieszańca Barcic w gminie Stary Sącz. Mężczyzny poszukiwano od 20 lutego.
- Ok. godz. 14 udało się wyłowić ciało. Na miejscu oględzin zwłok dokonali biegły i prokurator - powiedział w rozmowie z "Gazetą Krakowską" sierż. szt. Bartosz Izdebski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.
Jak podkreślił funkcjonariusz, wstępnie wykluczono, by do śmierci mogły się przyczynić osoby trzecie. - Na miejscu została też potwierdzona tożsamość zmarłego przez rodzinę - dodał.
Ciało mężczyzny przetransportowano do laboratorium kryminalistycznego w Krakowie. Eksperci będą teraz ustalać przyczyny oraz dokładne okoliczności jego śmierci.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET