Zwłoki leżały miesiącami w spalonym domu. Nowe fakty po makabrycznym odkryciu
Prokuratura bada przyczyny śmierci 57-latka, którego zwłoki znaleziono w spalonym domu w Głowaczowie (woj. mazowieckie) kilka miesięcy po pożarze. Strażacy, którzy ugasili ogień, prawdopodobnie nie zauważyli ciała. Znaleźli je policjanci prowadzący poszukiwania mężczyzny jako osoby zaginionej.
Do pożaru drewnianego domu w Głowaczowie niedaleko Kozienic doszło 10 listopada 2022 roku. Budynek spalił się doszczętnie. Z pożarem walczyło wówczas 12 zastępów straży pożarnej.
Strażacy poinformowali, że nie było osób poszkodowanych. Nie odnalazł się jednak 57-letni mężczyzna, właściciel posesji. – 8 marca bieżącego roku doszło do ujawnienia zwłok. Sekcja zwłok potwierdziła, że to 57-letni mieszkaniec Głowaczowa. W sprawie samego pożaru nie było postępowania – poinformowała w rozmowie z "Super Expressem" prok. Agnieszka Borkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu.
Głowaczów. Makabryczne odkrycie w pogorzelisku. Nowe doniesienia
Sprawą odkrycia zwłok zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Kozienicach. Agnieszka Borkowska powiedziała PAP, że obecnie prowadzone jest postępowanie wyjaśniające dotyczące ustalenia przyczyn zgonu mężczyzny. - Przedmiotem postępowanie będzie też wyjaśnienie, czy czynności podjęte przez straż w trakcie gaszenia pożaru były prawidłowe, czy nie nastąpiło jakieś niedopatrzenie w związku z tym, że dopiero kilka miesięcy po pożarze w pogorzelisku ujawniono zwłoki mężczyzny – przekazała PAP rzeczniczka.
Pożar na jednej z posesji w Głowaczowie wybuchł na początku listopada 2022 roku. Na miejscu zostały wykonane czynności strażaków, którzy ugasili pożar i dokonali sprawdzenia terenu. Strażacy tłumaczyli, że dom był wypełniony śmieciami, które po pożarze były wywożone kilkoma ciężarówkami. Wówczas nikt nie natknął się na ciało w pogorzelisku. - O zdarzeniu tym nie była informowana ani policja, ani prokuratura, a w więc w zakresie pożaru nie było prowadzone żadne postępowanie – przekazała prokurator.
Ponieważ właściciel posesji nie był przez dłuższy czas widywany, na początku marca br. członkowie jego rodziny zgłosili zaginięcie 57-latka. Policjanci, poszukujący mężczyzny, udali się na pogorzelisko i tam, w zgliszczach, znaleźli zwłoki mężczyzny.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET