,

Zwłoki leżały miesiącami w spalonym domu. Nowe fakty po makabrycznym odkryciu

26.03.2023 13:45

Prokuratura bada przyczyny śmierci 57-latka, którego zwłoki znaleziono w spalonym domu w Głowaczowie (woj. mazowieckie) kilka miesięcy po pożarze. Strażacy, którzy ugasili ogień, prawdopodobnie nie zauważyli ciała. Znaleźli je policjanci prowadzący poszukiwania mężczyzny jako osoby zaginionej.

Głowaczów, ciało, pożar domu
fot. JAROSLAW JAKUBCZAK/POLSKA PRESS/Polska Press/East News, zdj. ilustracyjne

Do pożaru drewnianego domu w Głowaczowie niedaleko Kozienic doszło 10 listopada 2022 roku. Budynek spalił się doszczętnie. Z pożarem walczyło wówczas 12 zastępów straży pożarnej.

Strażacy poinformowali, że nie było osób poszkodowanych. Nie odnalazł się jednak 57-letni mężczyzna, właściciel posesji. – 8 marca bieżącego roku doszło do ujawnienia zwłok. Sekcja zwłok potwierdziła, że to 57-letni mieszkaniec Głowaczowa. W sprawie samego pożaru nie było postępowania – poinformowała w rozmowie z "Super Expressem" prok. Agnieszka Borkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

Głowaczów. Makabryczne odkrycie w pogorzelisku. Nowe doniesienia

Sprawą odkrycia zwłok zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Kozienicach. Agnieszka Borkowska powiedziała PAP, że obecnie prowadzone jest postępowanie wyjaśniające dotyczące ustalenia przyczyn zgonu mężczyzny. - Przedmiotem postępowanie będzie też wyjaśnienie, czy czynności podjęte przez straż w trakcie gaszenia pożaru były prawidłowe, czy nie nastąpiło jakieś niedopatrzenie w związku z tym, że dopiero kilka miesięcy po pożarze w pogorzelisku ujawniono zwłoki mężczyzny – przekazała PAP rzeczniczka.

Pożar na jednej z posesji w Głowaczowie wybuchł na początku listopada 2022 roku. Na miejscu zostały wykonane czynności strażaków, którzy ugasili pożar i dokonali sprawdzenia terenu. Strażacy tłumaczyli, że dom był wypełniony śmieciami, które po pożarze były wywożone kilkoma ciężarówkami. Wówczas nikt nie natknął się na ciało w pogorzelisku. - O zdarzeniu tym nie była informowana ani policja, ani prokuratura, a w więc w zakresie pożaru nie było prowadzone żadne postępowanie – przekazała prokurator.

Ponieważ właściciel posesji nie był przez dłuższy czas widywany, na początku marca br. członkowie jego rodziny zgłosili zaginięcie 57-latka. Policjanci, poszukujący mężczyzny, udali się na pogorzelisko i tam, w zgliszczach, znaleźli zwłoki mężczyzny.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP - Ilona Pecka