Zagraniczni myśliwi strzelają do polskich gęsi? Płacą za to potężne sumy
Wiceminister Mikołaj Dorożała zasugerował wprowadzenie reform do prawa łowieckiego. Wspomniał m.in. o polowaniach, w których mają uczestniczyć przyjeżdżający do Polski zagraniczni myśliwi.
Wiceminister klimatu i środowiska zapowiada zmiany. Chodzi o ptaki
Wiceminister klimatu i środowiska oraz główny konserwator przyrody Mikołaj Dorożała ( Polska 2050) zaproponował wprowadzenie zmian w prawie łowieckim. Podczas rozmowy z TVP wspomniał o wypadkach z udziałem myśliwych - m.in. postrzeleniu 35-latka na Podlasiu. Zasugerował, że myśliwi (tak jak kierownicy, policjanci czy żołnierze) powinni przechodzić przez okresowe badania lekarskie. Wypowiedź nie spodobała się nie tylko Polskiemu Związkowi Łowieckiemu, ale i Bronisławowi Komorowskiemu. Były prezydent powiedział w „Gościu Radia ZET”: - Nie wiem, dlaczego jeszcze bardziej to zaostrzać. Nie mogę zrozumieć tego inaczej niż coś wynikającego z chęci dokuczeniu środowisku.
Wiceminister Dorożała nie poprzestał na tym pomyśle; w serwisie X poruszył też inną kwestię. W Polsce rozpoczyna się bowiem sezon łowiecki. Szczególnym „powodzeniem” cieszy się strzelanie do ptaków. Koalicja Niech Żyją!, zrzeszająca organizacje przyrodnicze i inicjatywy ochrony przyrody, złożyła wniosek do minister klimatu i środowiska Pauliny Henning-Kloski. Dokument apeluje o wykreślenie z listy zwierząt łownych 12 gatunków ptaków. „Wkrótce rozporządzenie w sprawie zdjęcia kolejnych gatunków z listy ptaków łownych i kolejne dotyczące polowań na ptaki w otulinach parków narodowych” – zapowiedział Mikołaj Dorożała w odniesieniu do informacji medialnych na ten temat.
Zagraniczni myśliwi strzelają do ptaków w Polsce? „Nawet kilka tys. euro”
Wiceminister klimatu i środowiska przekazał też, że gęsi spłoszone wystrzałami uciekają z Parku Narodowego Ujście Warty, przemieszczając się o nawet 120 km. Nie wszystkie wracają. „Kiedyś polowali tam komunistyczni dygnitarze. Teraz przyjeżdżają myśliwi z zagranicy” – napisał Mikołaj Dorożała w serwisie X.
W tym samym wpisie wiceminister wspomniał o polowaniach, w których mają uczestniczyć przyjeżdżający do Polski zagraniczni myśliwi. Za strzelanie do żyjących na terenie naszego kraju gęsi łowczy mają płacić „nawet kilka tysięcy euro”. Dorożała zakończył wpis słowami: „Racjonalna gospodarka łowiecka, teraz”.
Przypomnijmy, że Polski Związek Łowiecki w akcie sprzeciwu zapowiadanych zmian zrezygnował niedawno z uczestnictwa w rozmowach zespołu ds. reformy łowiectwa. Wiceminister twierdzi jednak, że to zachowanie nie wstrzyma prac.
Źródło: Radio ZET/zielona.interia.pl/@DorozalaMikolaj - X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET