`

"Zagrożenie jest realne". Kosmiczne obiekty spadły w Polsce, kto ponosi winę?

3 min. czytania
19.02.2025 17:35
Obserwuj nas na Google

W podpoznańskich Komornikach przez wiele godzin pracowały służby po tym, jak w środę o poranku, na terenie miejscowej hurtowni elektrycznej, jeden z pracowników zauważył duży obiekt o wielkości 1,5 metra na metr. Niewykluczone, że to element rakiety Falcon 9, należącej do amerykańskiej firmy SpaceX Elona Muska. Podobny obiekt spadł w środę popołudniu w innej miejscowości pod Poznaniem - w Wirach. Kto w taki sytuacjach ponosi odpowiedzialność? Tego nie wiadomo, ale rząd już pracuje nad ustawą, która miałaby regulować procedury w tym zakresie.

Komorniki
fot. PAP
  • W dwóch podpoznańskich miejscowościach - Komorniki i Wiry - spadł tajemniczy obiekt o wielkości 1,5 metra na metr
  • Niewykluczone, że to element rakiety Falcon 9, należącej do amerykańskiej firmy SpaceX Elona Muska
  • Rząd pracuje nad ustawą, która miałaby regulować procedury w zakresie odpowiedzialności za tego typu zdarzenia

Tajemniczy obiekt spadł pod Poznaniem. To fragment Falcon 9?

W miejscowości Komorniki pod Poznaniem spadł tajemniczy obiekt. Jak pisze Karol Wójciki, autor bloga "Z głową w gwiazdach", fragment wygląda "identycznie jak zbiornik, który spadł 2 kwietnia 2021 roku farmę w centralnej części stanu Waszyngton". Przypomnijmy, że w nocy z wtorku na środę na niebie w niektórych częściach Polski można było zobaczyć rozbłyski. Wszystko wskazuje na to, że w atmosferze nad Polską spłonęły szczątki rakiety Falcon 9.

Niekontrolowane wejście tych fragmentów w atmosferę nad naszym krajem potwierdziła Polska Agencja Kosmiczna. Wiadomo, że nikt nie z tego powodu nie ucierpiał. Na miejscu wciąż pracowały służby. Jak dowiedziało się Radio ZET, szczątki przez wiele godzin badali strażacy z grupy ratownictwa chemicznego oraz policjanci z grupy pirotechnicznej. Użyli m.in. robota, który analizował, czy coś się z tego obiektu nie wydobywa, np. jakaś ciecz lub gaz.

W środę popołudniu - tym razem podpoznańskich Wirach - znaleziono kolejny niezidentyfikowany obiekt. - Zgłaszający twierdzi, że podczas spaceru w lesie znalazł półtora metrowy fragment rakiety, którą dzisiaj było widać. Na miejsce zmierza policja, zadysponowano Specjalistycznej Grupę Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego z Poznania - przekazał w rozmowie z PAP oficer prasowy wielkopolskiej straży pożarnej mł. asp. Martin Halasz. Dodał, że "specjalistyczna grupa z Poznania przekazała informacje, że po sprawdzeniu kamerą endoskopową wnętrza obiektu nie stwierdzono zagrożenia".

Redakcja poleca

W Komornikach natomiast służby zakończyły niedawno swoje działania. Teren hurtowni elektrycznej zabezpieczono, jednak wciąż nie wiadomo, co stanie się dalej z obiektem. Potwierdzenie czy znalezisko to rzeczywiście część rakiety należącej do SpaceX może być możliwe dopiero po zakończeniu oględzin Polskiej Agencji Kosmicznej.

Obiekty kosmiczne spadają na ziemię. Kto ponosi odpowiedzialność?

Incydent spod Poznania wywołał jednak dyskusje na temat odpowiedzialności za wypadki spowodowane przez obiekty z kosmosu i uświadomił nam, że Polska potrzebuje przepisów w tym zakresie. Element, który prawdopodobnie pochodzi z rakiety Falcon 9, nikogo co prawda nie zranił, nie wyrządził również żadnych szkód, ale pokazał, że zagrożenie ze strony takich obiektów jest realne. Kto więc ponosi odpowiedzialność za takie sytuacje?

Nie jest to jasne, ponieważ incydenty z udziałem obiektów kosmicznych zdarzają się niezwykle rzadko. W polskim prawie wciąż nie ma na nie odpowiednich procedur. Te jednak już powstają, to konieczne, bo - jak mówi w rozmowie z Radiem ZET rzeczniczka Polskiej Agencji Kosmicznej Agnieszka Gapys - ruch w kosmosie stale rośnie, a na orbicie wciąż pojawiają się nowe rakiety i satelity.

- Wiemy, że takie procedury muszą powstać. Dlatego Ministerstwo Rozwoju i Technologii pracuje nad projektem ustawy o działalności kosmicznej, które będzie regulował tego typu kwestie - przekonuje Gapys. Agencja stale monitoruje polskie niebo i ostrzega służby za każdym razem, gdy pojawi się na nim potencjalnie niebezpieczny obiekt z kosmosu.

Źródło: Radio ZET/Krzysztof Grządzielski/Jan Kielak

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET