Historyczne odkrycie na Mazowszu. Zajrzeli do bańki po mleku i osłupieli
Niezwykłe odkrycie członków Sochaczewskiej Grupy Odkrywców Historii. Grupa pasjonatów znalazła na Mazowszu metalową bańkę po mleku kryjącą nie lada skarb - sztandar 68. Wrzesińskiego Pułku Piechoty.
- Znalezisko odkryto w okolicach Sochaczewa na łące obok zabudowań gospodarczych
- Początkowo sądzono, że artefakt należy do innego pułku
- Teraz zajmą się nim konserwatorzy z Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie
Niezwykłe odkrycie w bańce po mleku. "Płat sztandarowy 68. pułku piechoty"
W niedzielę Radosław Jarosiński, p.o. dyrektora Muzeum Ziemi Sochaczewskiej Pola Bitwy Nad Bzurą, otrzymał niespodziewaną informację. - Odebrałem telefon od członka grupy odkrywców historii, że znaleźli metalową bańkę z zawartością, która wskazuje na to, że może to być sztandar - mówi PAP dyrektor.
Znalezisko trafiło w poniedziałek do Muzeum Wojska Polskiego, które dysponuje odpowiednimi warunkami do zakonserwowania tego płatu sztandaru. We wtorek bańkę otwarto i wyciągnięto z niej płachtę sztandaru i fragmenty prawdopodobnie kurtki mundurowej. - Okazało się, że jest to płat sztandarowy 68. pułku piechoty, a tak się składa, że grot od tego sztandaru znajduje się w sochaczewskim muzeum - dodaje Jarosiński.
"Po otwarciu pojemnika spotkała nas niespodzianka"
Istniało podejrzenie, że znalezisko z woj. mazowieckiego to sztandar 37. pułku piechoty, ponieważ według relacji miał on być ukryty w okolicach Iłowa, gdzie znaleziono kankę. - Natomiast po otwarciu pojemnika spotkała nas niespodzianka - cieszy się dyrektor. Jarosiński chciałby, aby po konserwacji płat sztandaru wrócił do sochaczewskiego muzeum. Zaznaczył, że w kolekcji muzeum jest jeszcze sztandar 59. pułku piechoty, który też został znaleziony podczas eksploracji, w Kampinosie, w 1984 roku. On też został poddany długotrwałej konserwacji. - Jest to jeden z najcenniejszych naszych zabytków, które mamy na ekspozycji. Ten znaleziony teraz byłby drugim, równie cennym - podkreśla.
Jakub Wojewoda z Muzeum Wojska Polskiego, zastępca przewodniczącego rady miejskiej Sochaczewa, ocenił, że sztandar jest w niezłym stanie, ale prace konserwacyjne potrwają co najmniej kilka lat. Zwrócił uwagę, że 68. pułk piechoty walczył bezpośrednio o miasto Sochaczew. Pomnik żołnierzy tego pułku jest na cmentarzu w Sochaczewie-Trojanowie. - To ważne znalezisko dla miasta związane z walkami o Sochaczew, który bohatersko bronił się w 1939 roku. Wszystko się łączy w jedną historię - zaznacza.
Specjaliści z Pracowni Konserwacji Tkanin Muzeum Wojska Polskiego otworzyli odnalezioną kankę i wyjęli skrywany w niej płat materiału. Widać było wyraźnie, że jest to sztandar 68. Wrzesińskiego Pułku Piechoty. Na materiale wyszyto numery pułku, także orła. Na miejscu obecni byli znalazcy z Sochaczewskiej Grupy Odkrywców Historii: Daniel Wylot, Hubert Pietrzak, Krzysztof Kwiatkowski i Krzysztof Krystosiak. W rozmowie z PAP Daniel Wylot podkreślił, że znalezienie sztandaru było przypadkowe, choć odkrywcy wiedzieli o historycznym znaczeniu tego terenu z uwagi na bitwy toczące się tu we wrześniu 1939 roku. - Po otwarciu bańki okazało się, że coś jest w środku. To mogłyby być jakieś szmaty, mógł być to np. mundur. Ale zobaczyliśmy frędzle i złote hafty. A przy mundurze nie ma frędzli. Wtedy wiedzieliśmy już, że znaleźliśmy sztandar - zaznacza Krzysztof Krystosiak. - Widać, że było to świętością dla tego, który go schował, bo było to zawinięte i na jakiś czas dobrze zabezpieczone. Gruba blaszana kanka, zaczopowana drewnem i zalana smołą - dodaje Hubert Pietrzak.
Historia 68. Wrzesińskiego Pułku Piechoty
Początki 68. Wrzesińskiego Pułku Piechoty sięgają 21 stycznia 1919 roku, kiedy funkcjonował jako 1. Pułk Rezerwy Strzelców Wielkopolskich. Zmienił nazwę na 10. Pułk Strzelców Wielkopolskich 15 marca 1919 roku, a ostateczną nazwę uzyskał 1 lutego 1920 roku. 28 maja 1928 roku we Wrześni prezydent RP Ignacy Mościcki wręczył pułkowi chorągiew, będącą wspólnym darem mieszkańców kilku powiatów. W czasie walk w kampanii polskiej 1939 r. 68. pp wszedł w skład 17. DP (Wielkopolska). Zgodnie z rozkazem gen. Kutrzeby pułk odszedł w kierunku na Warszawę. Ciężkie, okupione dużymi stratami walki, 68. pp toczył w dniach 17 i 18 września w rejonie Puszczy Kamionowskiej. 23 września resztki pułku przebiły się do Warszawy i kontynuowały walkę w jej obronie aż do 28 września 1939 roku, do kapitulacji stolicy.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET