`

Zakonnica zatrzymana przez rolników w Medyce. Caritas wydał oświadczenie

2 min. czytania
15.02.2024 20:14
Obserwuj nas na Google

Caritas Archidiecezji Krakowskiej wydał oświadczenie w związku z sytuacją na przejściu granicznym w Medyce. Zatrzymano tam dwa samochody ciężarowe, które miały przewozić pomoc humanitarną dla Ukrainy. Zamiast tego na naczepach znajdowały się zamienne częsci samochodowe.

Caritas reaguje na sytuację w Medyce
fot. AA/ABACA/Abaca/East News, YouTube

W czwartek 15 lutego w polskich mediach głośno było o sytuacji, do której doszło na przejściu granicznym w Medyce, gdzie trwa pr otest rolników. Strajkujący przepuszczają jeden samochód ciężarowy na godzinę, a w wyniku protestu powstała kilkukilometrowa kolejka.

Podejrzany transport. Zakonnica zatrzymana na granicy

Długi korek ominąć mogą jedynie samochody przewożące pomoc humanitarną na Ukrainę. Z takiej możliwości skorzystali kierowcy dwóch ciężarówek. Przed nimi - własnym autem - jechała zakonnica, która "pilotowała" transport. Protestujący sprawdzili jednak zawartość naczep - wówczas wyszło na jaw, że na naczepach znajdują się kable i części samochodowe. 

Redakcja poleca

Zatrzymane samochody miały wieźć dary z Caritasu i zmierzały do Drohobycza na Ukrainie. Sprawa wywołała oburzenie w sieci, głównie przez nagranie, które pojawiło się w serwisie YouTube. 

Internauci zszokowani. "Nie wstyd wam"? Caritas odpowiada

O sprawie zrobiło się głośno także w mediach społecznościowych. "Nie wstyd wam?" - zapytał jeden z komentujących. "To nie nasze ciężarówki i nie nasi pracownicy. Nasza Caritas przekazała koce i odzież dla Caritas z Drohobycza, jako kolejną pomoc. Tego dotyczy dokument z naszą nazwą. Transport organizowała sobie Caritas z Drohobycza. O reszcie transportu nic nie wiemy, a siostra ze zdjęć jest prawdopodobnie pracownikiem z Drohobycza" - czytamy w odpowiedzi. 

Caritas Archidiecezji Krakowskiej zamieściła też oświadczenie. W jego treści możemy przeczytać: "Wczorajszy transport zatrzymany w Medyce przez protestujących rolników organizowała Caritas Greckokatolickiej Eparchii Samborsko-Drohobyckiej za pośrednictwem przewoźnika, który bezpłatnie jej pomagał, gdy miał niedoładowane samochody. Siostra ze zdjęć, które pojawiły się w internecie, nie jest pracownikiem Caritas Archidiecezji Krakowskiej. Zgodnie z przesłanymi do nas kopiami CMR pozostałej części transportu, TIRy oprócz pomocy dla Caritas Drohobycz wiozły ponad tysiąc pustych plastikowych pojemników i metalowe palety".

Źródło: Radio ZET/Caritas Archidiecezji Krakowskiej/Facebook

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET