Tragiczny wypadek na boisku. 12-letnia dziewczynka nie przeżyła
Nie żyje 12-letnia dziewczynka, która w majówkę została przygnieciona przez bramkę na boisku w Zalasowej (woj. małopolskie). Dziecko w krytycznym stanie trafiło do szpitala z urazem czaszki.
Tragiczne wieści płyną z Małopolski. Lekarzom nie udało się uratować życia 12-latki przygniecionej przez bramkę na boisku w Zalasowej - poinformował reporter Radia ZET Przemysław Taranek. Dziewczynka z urazem czaszki trafiła do szpitala dziecięcego w Krakowie Prokocimiu w sobotę wieczorem. Była w stanie krytycznym.
Koszmarny wypadek na boisku w Zalasowej. 12-latka nie żyje
W czwartek poinformowano, że dziecko nie żyje. - Zdiagnozowano śmierć mózgu, dziewczynka zmarła - przekazała PAP Katarzyna Pokorna-Hryniszyn, rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu.
Do wypadku doszło wieczorem w sobotę. Około godziny 20:30 służby otrzymały zgłoszenie o incydencie na boisku. Dziewczynka huśtała się na ciężkiej metalowej bramce. W pewnym momencie konstrukcja się przewróciła. Wypadek spowodował uraz czaszki i zatrzymanie krążenia u dziecka.
- Jak przyjechaliśmy na miejsce, dziewczynka była nieprzytomna, bez oznak życiowych, z urazem czaszkowo-mózgowym. Podaliśmy leki i przystąpiliśmy do reanimacji krążeniowo-oddechowej. Po blisko godzinie udało się przywrócić funkcje życiowe pozwalające przetransportować poszkodowaną do szpitala dziecięcego w Krakowie - mówił Dariusz Duda, ratownik medyczny z Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Tarnowie, filia w Tuchowie, cytowany przez tarnowska.tv.
Dziewczynka została przetransportowana do placówki w Krakowie śmigłowcem LPR. Śledczy prowadzą dochodzenie ws. wypadku.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET