`

Żałoba po eksplozji rakiety w Przewodowie. Potrwa trzy dni

2 min. czytania
16.11.2022 12:42
Obserwuj nas na Google

Po eksplozji w Przewodowie ogłoszono trzydniową żałobę w gminie Dołhobyczów. W wyniku wybuchu rakiety zginęło dwóch mężczyzn. – Uważamy, że jest to konieczna decyzja w tej wyjątkowej sytuacji. Żałoba potrwa do 19 listopada – poinformował w środę wójt Grzegorz Drewnik.

Przewodów, miejsce eksplozji
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER, Policja

– Wprowadzamy od dzisiaj stan żałoby w gminie. Uważamy, że jest to konieczna decyzja – przekazał Grzegorz Drewnik, wójt gminy Dołhobyczów. Jak wyjaśnił, na znak żałoby zostaną opuszczone do połowy flagi państwowe z kirem, również strona internetowa gminy przyjmie szare barwy. – Nie przewidujemy także żadnych uroczystości, imprez – dodał i zapewnił również o pomocy rodzinom osób, które zginęły we wtorek w Przewodowie.

Eksplozja w Przewodowie. Co wiemy?

W środę w BBN odbyło się spotkanie Andrzeja Dudy z premierem Mateuszem Morawieckim i ministrami zajmującymi się sferą bezpieczeństwa. Spotkanie wyznaczono na godzinę przed posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Prezydent przekazał po tym spotkaniu, że na terytorium Polski spadła najprawdopodobniej rakieta produkcji rosyjskiej z lat 70. – Nie mamy dowodów, że została wystrzelona przez Rosję. Jest wysokie prawdopodobieństwo, że była to rakieta ukraińskiej obrony – powiedział.

Redakcja poleca

– Nie mamy absolutnie żadnej wskazówki lub poszlaki, która by nam pozwalała twierdzić, że był to atak na Polskę, że ta rakieta została intencjonalnie skierowana po to, żeby uderzyła w terytorium Polski, najprawdopodobniej był to nieszczęśliwy wypadek – wyjaśnił.

Wcześniej agencja Reutera, powołując się na swoje źródło w NATO, podała, że  Joe Biden miał poinformować partnerów G7 i NATO, że  eksplozję w Polsce spowodował ukraiński pocisk obrony powietrznej. W środę rano prezydent USA ocenił, że jest "mało prawdopodobne", aby rakieta, która spadła na Polskę, została wystrzelona z Rosji.

W Przewodowie nadal znajduje się dużo funkcjonariuszy policji, którzy zabezpieczają odgrodzony teren w promieniu ok. 500 m od suszarni zbóż, w której doszło do eksplozji. Co chwilę w obu kierunkach przejeżdżają radiowozy na sygnałach. Na okolicznych polach, poza strefą odgrodzenia można było zauważyć funkcjonariuszy, którzy ubrani w ciemne peleryny chroniące przed deszczem, przeszukują okolice. W ręku mieli urządzenie przypominające GPS.

NA ŻYWO: Relacjonujemy wydarzenia z Przewodowa

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET