Zamknął się w nagrzanym samochodzie. „Temperatura sięgała 49 stopni”

1 min. czytania
01.08.2024 12:21
Obserwuj nas na Google

Ratownik medyczny Jarosław Sowizdraniuk przeprowadził ciekawy eksperyment. Zamknął się w samochodzie zaparkowanym na słońcu i skrupulatnie notował, co się z nim dzieje. Ten film powinien zobaczyć każdy rodzic i każdy właściciel psa.

Jarosław Sowizdraniuk
fot. Screen Facebook Jarosław Sowizdraniuk/EastNews

Ratownik zamknął się w samochodzie

Ratownik medyczny Jarosław Sowizdraniuk to znany popularyzator nauki. Właśnie przeprowadził eksperyment na własnej skórze, żeby zwrócić uwagę na ważny problem społeczny, jakim jest pozostawianie dzieci i zwierząt w samochodach latem.

Choć temperatura na zewnątrz wynosiła tylko 26 stopni Celsjusza, wnętrze auta szybko nagrzało się do 49 stopni. Po niespełna pół godziny temperatura ciała ratownika skoczyła do 38,5 stopnia, osiągając 39 stopni Celsjusza na koniec eksperymentu. „Systematycznie wzrastało tętno, podwyższał się poziom cukru we krwi” – relacjonuje Jarosław Sowizdraniuk w mediach społecznościowych. „Odczuwałem kołatanie serca, mroczki przed oczami, nie mogłem skupić się na prostych czynnościach. Po wyjściu nogi miałem jak z waty” – pisze ratownik.

„Wytrzymałem godzinę. Po 40 minutach telefon wyłączył się z powodu zbyt wysokiej temperatury. Nawet gdyby dziecko chciało zadzwonić po pomoc, telefon w tych warunkach był nieaktywny. To musi być przerażające dla kogoś szukającego pomocy” – przestrzega ratownik.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET