16-letni Eryk skatowany na śmierć w centrum Zamościa. Jeden z chłopców odpowie za zabójstwo
Do 25 lat więzienia grozi 17-latkowi, który we wtorek w centrum Zamościa śmiertelnie pobił 16-letniego Eryka. Najstarszy z agresorów usłyszał zarzut zabójstwa. Przesłuchani zostali też dwaj 16-latkowie, którzy odpowiedzą za udział w pobiciu.
16-letni Eryk zmarł po brutalnym pobiciu przez rówieśników w centrum Zamościa. Horror wydarzył się na Plantach, w pobliżu Starego Miasta, tuż przy ruchliwej ul. Piłsudskiego.
Jak poinformował Radio ZET Artur Szykuła, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu, śledczy wciąż analizują zabezpieczone materiały. Biegły ma zbadać m.in. zawartość telefonów sprawców.
Zamość. 16-letni Eryk skatowany na śmierć. Nastolatkowie z zarzutami
- W dalszym ciągu trwają czynności procesowe. Wyjaśniamy rolę poszczególnych osób w tym zdarzeniu – powiedział reporterowi Radia ZET Piotrowi Olejarzowi rzecznik zamojskiej prokuratury.
Wciąż nie została przesłuchana nastolatka, która uczestniczyła w zdarzeniu. Do zamojskiej prokuratury dotarła natomiast wstępna opinia po sekcji zwłok ofiary. Po przesłuchaniach jest też dwóch 16-latków, którzy odpowiedzą za udział w pobiciu. Powodem śmierci ich rówieśnika były obrażenia głowy.
Horror rozegrał się po południu 28 lutego, gdy Eryk wracał ze szkoły do domu. Pobili go nastolatkowie, mimo że chłopak błagał, żeby nie robili mu krzywdy. Według "Super Expressu" motywem mogły być zaległe pieniądze.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET