`

Zamykają wszystkie sklepy we Wrocławiu. Znaną polską sieć wykończyły rosnące koszty

2 min. czytania
09.12.2024 12:50
Obserwuj nas na Google

Jeszcze tej zimy we Wrocławiu zamkną się wszystkie trzy sklepy prowadzone przez polską sieć Hewea. Jak przekazał Piotr Kuczyński, prezes zarządu spółki, powodem są dramatycznie rosnące koszty. "Tak zabija się gospodarkę, postawią Lidla i Biedronkę, wykończą małe sklepy i wtedy skończą się też promocje" - skomentował pan Cezary, klient. 

Sklepy
fot. Eryk Stawinski/REPORTER - zdj. ilustracyjne

Wrocław. Zamykają się wszystkie trzy sklepy Hewea

Już niebawem z mapy wrocławskiej Wielkiej Wyspy znikną wszystkie trzy sklepy prowadzone przez polską sieć Hewea. Markety przy Olszewskiego i Jackowskiego będą działać prawdopodobnie do końca lutego, z kolei ten przy Wittiga szykuje się do zamknięcia w najbliższych tygodniach. Informację o zamknięciu potwierdził Piotr Kuczyński, prezes zarządu spółki Hewea. - Niestety muszę potwierdzić - firma Hewea Sp. z o.o. podjęła decyzję o likwidacji sklepów pod koniec lutego. Po analizie wszystkich kosztów, które dramatycznie rosną od 01.01.2025 roku (czynsz, prąd, koszty pracownicze), zarząd firmy podjął decyzję o rozpoczęciu procesu likwidacji - przekazał Kuczyński w rozmowie z portalem Wroclaw.pl. Lokale zajmowane przez sklepy należą do Spółdzielni Mieszkaniowej Biskupin. 29 listopada pojawiło się na jej stronie internetowej ogłoszenie o przetargu na wynajem powierzchni. Chodzi o lokale przy ul. Jackowskiego i ul. Olszewskiego. 

"Przy takich kosztach nie dziwi decyzja o zamknięciu"

Decyzja o zamknięciu wszystkich sklepów Hewea wywołała wiele emocji wśród dotychczasowych klientów. "Mam 46 lat, w sklepie na Wittiga robiłem zakupy od zawsze; najpierw za malucha z rodzicami, potem sam. Nawet jak powstała Biedronka koło zoo i tak wolałem iść do Hewei. Okrutna wiadomość" - skomentował pan Paweł. "Przy takich kosztach nie dziwi decyzja o zamknięciu. Szkoda. Znikają trzy miejsca, gdzie można kupić dobrej jakości jedzonko i jest większy wybór. Szczególnie szkoda sklepu na Wittiga" - dodał pan Gabriel.

Redakcja poleca

"Patrząc na koszty działania, to właściciele musieli zarobić przynajmniej 100 000 zł marży miesięcznie, żeby nic z tego nie mieć. Masakra. Takim kosztom to tylko Biedronka i Lidl sprosta" - stwierdził pan Mieczysław. O jakich kosztach mowa? Ogromnych. Przykładowo, sklep przy Jackowskiego 57 ma 797,9 metra kwadratowego powierzchni. Sama cena wywoławcza najmu za cały lokal wynosi 44 194 zł netto plus opłaty. Jak podaje TuWroclaw.com, spółdzielnia chce za niego aż 39 tys. zł miesięcznie. Plus vat, opłaty, rachunki i podatek od nieruchomości dla miasta.

Źródło: Radio ZET/Wroclaw.pl/TuWroclaw.com

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET