Zapadł wyrok ws. Izabeli z Pszczyny. Trzej lekarze ukarani

3 min. czytania
03.03.2025 12:55
Obserwuj nas na Google

Zapadł wyrok ws. Izabeli z Pszczyny, której śmiercią żyła w 2021 roku cała Polska. Okręgowy Sąd Lekarski w Katowicach zawiesił prawo wykonywania zawodu trzem lekarzom, którzy zajmowali się kobietą. Jak informuje reporter Radia ZET Szymon Kastelik, wobec jednego z lekarzy sąd orzekł karę zawieszenia na okres pięciu lat. Dwóch pozostałych medyków zawieszono na dwa lata. Orzeczenie jest nieprawomocne.

Wyrok ws. Izabeli z Pszczyny
fot. Wojtek Laski/East News
  • Okręgowy Sąd Lekarski w Katowicach wydał wyrok ws. Izabeli z Pszczyny
  • Trzej lekarze zostali zawieszeni, jeden na pięć, pozostali dwaj na dwa lata
  • Śmiercią ciężarnej 30-latki w 2021 roku żyła cała Polska

Wyrok ws. Izabeli z Pszczyny

Trzech lekarzy, którzy zajmowali się ciężarną Izabelą z Pszczyny, zastało zawieszonych. Taką decyzję podjął Okręgowy Sąd Lekarski w Katowicach. Przypomnijmy, że 30-latka trafiła do szpitala powiatowego w Pszczynie w 2021 roku. Zmarła w wyniku wstrząsu septycznego. Rodzina Izabeli uważa, że medycy zbyt długo zwlekali z przerwaniem ciąży.

Jak informuje reporter Radia ZET Szymon Kastelik, wobec jednego z lekarzy sąd orzekł karę zawieszenia na okres pięciu lat. Dwóch pozostałych medyków zawieszono na dwa lata. Orzeczenie jest jednak nieprawomocne, o czym informuje rzeczniczka Śląskiej Izby Lekarskiej Alicja van der Coghen. - Lekarze mogą się odwołać do Naczelnego Sądu Lekarskiego w Warszawie – precyzuje.

Według Okręgowego Sądu Lekarskiego w Katowicach nieprawidłowości w opiece nad Izabelą stwierdzono już od momentu przyjęcia pacjentki do szpitala po odejściu wód płodowych. Pomimo tego lekarze nie przerwali ciąży. Ostatecznie doszło do obumarcia płodu i w konsekwencji śmierci Izabeli.

Proces karny prowadzony z wyłączeniem jawności

Proces karny lekarzy toczy się od kilku miesięcy przed sądem w Pszczynie, jest prowadzony z wyłączeniem jawności. Prokuratura oskarżyła ich o narażenie kobiety na niebezpieczeństwo, a jednego z nich również o nieumyślne spowodowanie jej śmierci. Rodzina zmarłej stoi na stanowisku, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do śmierci 30-latki.

Redakcja poleca

- Sąd Lekarski zakończył swoje postępowanie znacznie szybciej. Być może dlatego, że korzystał zarówno z dowodów zgromadzonych przez prokuraturę i inne organy, jak i bezpośrednio z dokumentacji medycznej, a w trzyosobowym składzie sędziowskim było troje ginekologów-położników, którzy orzekając mogli wykorzystać także swoje doświadczenie życiowe - wskazała pełnomocniczka bliskich Izabeli mec. Jolanta Budzowska.

Zlekceważono podstawowe regulacje

Jak opisywała, zdaniem sądu lekarskiego nieprawidłowości w opiece lekarskiej nad Izabelą miały miejsce już od momentu jej przyjęcia do szpitala. Pierwszy z lekarzy, mimo wskazań, nie zlecił adekwatnej antybiotykoterapii ani seryjnego oznaczania badań pozwalających na wychwycenie rozwoju zakażenia wewnątrzmacicznego i zakażenia septycznego. Drugi lekarz, który sprawował opiekę nad pacjentką w kluczowym okresie, mimo objawów rozwoju zakażenia, nie zlecił odpowiednich badań i nie podjął decyzji o zakończeniu ciąży. Trzeci z lekarzy także nie podjął decyzji o natychmiastowym ukończeniu ciąży, kiedy jako kolejny lekarz, już na sali porodowej, miał do czynienia z pacjentką w stanie wstrząsu septycznego.

- We wszystkich przypadkach sąd lekarski ocenił, że lekarze zlekceważyli podstawowe przepisy regulujące wykonywanie zawodu lekarza, czyli art. 4 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz art. 8 Kodeksu Etyki Lekarskiej - dodała mec. Budzowska.

Sprawa Izabeli z Pszczyny

Śmierć ciężarnej Izabeli z Pszczyny w październiku 2021 roku wstrząsnęła całą Polską. Cały kraj obiegły doniesienia o 30-latce, której lekarze odmówili aborcji w 22 tygodniu ciąży, mimo odpłynięcia wód płodowych. Obumarł płód, po wstrząsie septycznym zmarła również kobieta.

Proces karny w sprawie śmierci Izabeli rozpoczął się w połowie września 2024 r. przed Sądem Rejonowym w Pszczynie i toczy się z wyłączeniem jawności. Zarzuty obejmują brak podjęcia prawidłowego postępowania diagnostyczno-terapeutycznego oraz weryfikacji przyjętego trybu postępowania, czego skutkiem było obumarcie płodu i w konsekwencji śmierć kobiety. Żaden z lekarzy nie przyznał się do winy.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET