Zarzuty dla rodziców zastępczych ze Zgierza. Mieli się znęcać nad 8-latkiem
Prokuratura postawiła zarzuty rodzicom zastępczym ze Zgierza oraz ich znajomym w związku z rzekomym znęcaniem się nad 8-letnim podopiecznym. Sprawa wyszła na jaw podczas ferii w Myślenicach, gdzie świadek zauważył bose dziecko stojące na śniegu w samej piżamie. Jak ustalili reporterzy Radia ZET, rodzina ta otrzymała wcześniej negatywną opinię zgierskiego PCPR, mimo to ośrodek w Świętochłowicach zdecydował się podpisać z nimi umowę i powierzyć im opiekę nad dziećmi.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty usłyszeli rodzice zastępczy ze Zgierza?
- Dlaczego dzieci zostały odebrane rodzinie zastępczej?
- Co zadecydowało o umieszczeniu dzieci w tej rodzinie?
- Jak odkryto znęcanie się nad 8-latkiem?
Są zarzuty dla rodziców zastępczych za znęcanie się nad 8-latkiem
Do 10 lat pozbawienia wolności grozi rodzicom zastępczym ze Zgierza, którzy mieli znęcać się nad swoim 8-letnim podopiecznym. Matka i ojciec zastępczy chłopca oraz ich znajomi usłyszeli w piątek zarzuty w prokuraturze.
Pozostali wychowankowie tej rodziny zastępczej zostali im odebrani. Część z dzieci trafiła do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Zgierzu. Właśnie w tym ośrodku rodzina zastępcza starała się o uzyskanie statusu "zawodowej". - Wydana została opinia negatywna a PCPR w Zgierzu nie zawarł z tą rodziną umowy. Po przekazaniu tej informacji przez naszych pracowników, negatywne opinie wydały też inne ośrodki - mówił Radiu ZET Jacek Czekalski ze zgierskiego starostwa.
Inna decyzja zapadła w ośrodku w Świętochłowicach, który podpisał umowę z rodziną. To właśnie Świętochłowice umieściły dzieci w tej konkretnej rodzinie zastępczej. Władze miasta tłumaczą teraz, że nie miały żadnych podejrzeń, że może się tam dziać coś złego.
Zgierz. Rodzice zastępczy mieli się znęcać nad 8-latkiem
Przypomnijmy, że o tym, że w rodzinie zastępczej może dochodzić do znęcania się, policjantów ze Zgierza poinformowali mundurowi z Myślenic. To tam rodzina wybrała się na ferie. Mundurowi otrzymali zgłoszenie od świadka, który zauważył dziecko w samej piżamie i bez butów stojące na śniegu.
Gdy policjanci dojechali na miejsce, chłopiec był już w domu. Mundurowi chcieli mieć jednak pewnośc, dlatego przekazali informacje do swoich kolegów ze Zgierza. - Funkcjonariusze pojechali do tej rodziny. W trakcie prowadzonych czynności do mieszkania wszedł chłopiec, na którego ciele policjanci ujawnili zasinienia - powiedział podkomisarz Adam Dembiński. 8-latek dochodzi do zdrowia w szpitalu.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET