Zaskakujące wyznanie Ziobry. "To ja jestem gołąbkiem"

2 min. czytania
28.12.2024 09:43
Obserwuj nas na Google

Zbigniew Ziobro pojawił się w Polsat News, gdzie ocenił stan praworządności za rządów Donalda Tuska. Były minister sprawiedliwości przekonywał, że mamy do czynienia z zamachem stanu.

Zbigniew Ziobro
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER
  • Zbigniew Ziobro udzielił w piątek wywiadu, w którym podzielił się refleksją na temat stanu państwa i praworządności
  • Były minister sprawiedliwości stwierdził, że mamy do czynienia z zamachem stanu i podkreślił, że mówi to z pełną odpowiedzialnością
  • Pytany o swoje dokonania w MS powiedział, że choć był postrzegany w rządzie jako jastrząb, tak naprawdę był gołąbkiem

Zbigniew Ziobro: w Polsce jest zamach stanu

Zbigniew Ziobro gościł z piątek wieczorem w Polsat News. Część rozmowy była poświęcona sprawie Marcina Romanowskiego, byłego podwładnego Ziobry w Ministerstwie Sprawiedliwości, który przebywa na Węgrzech. Polityk pytany o to, kiedy Romanowski wróci do Polski, odparł, że wtedy, kiedy zostaną spełnione warunki oraz kiedy "zostanie przywrócone legalne działanie organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, których w drodze przestępstwa legalności pozbawił Donald Tusk i Adam Bodnar".

- To nie jest normalny kraj, w którym władza blokuje działania sądów. Mamy uzurpatora w Prokuraturze Krajowej - ocenił Zbigniew Ziobro, dodając, że wspomniany "uzurpator" nadzoruje śledztwo w sprawie posła i wykonuje "polityczne polecenia Tuska i Bodnara".

Redakcja poleca

Następnie były minister sprawiedliwości zdobył się na ogólną refleksję o polskiej praworządności. - Mówię to z pełną odpowiedzialnością po przemyśleniu tej sprawy: w Polsce jest zamach stanu na podstawowe działania organów wymiaru sprawiedliwości dokonywany przez ludzi, którzy trzymają w ręku władzę wykonawczą. Paraliżują sądownictwo wtedy, kiedy jest dla nich niewygodne, paraliżują prokuraturę, blokują działalność legalnego prokuratora krajowego, paraliżują działania prezydenta - wymieniał Ziobro.

Ziobro o reformach z czasach rządu PiS. "Jestem gołąbkiem"

Parlamentarzysta odniósł się również o niezrealizowanych zamierzeniach rządu PiS w zakresie wymiaru sprawiedliwości. - Faktem jest, że reformy, które myśmy przygotowali, nie weszły w życie, no bo nie było woli politycznej, aby je przeprowadzić, ponieważ był nacisk z Unii Europejskiej i uleganie temu naciskowi. Niektórzy wierzyli, że Unii rzeczywiście chodzi o jakąś praworządność - tłumaczył.

Następnie dodał, że był w rządzie postrzegany jako jastrząb jeżeli chodzi o zakres zmian, "ale dzisiaj, na tle wielu kolegów, którzy obserwują, co się dzieje, to ja jestem gołąbkiem". - Tamte moje poglądy były bardzo łagodne w stosunku do tego, co zrobimy, kiedy wrócimy i będziemy musieli przywrócić praworządność w Polsce - zapowiedział Ziobro.

Źródło: Radio ZET/Polsat News

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET