`

Zaskakujący plan Zandberga. "Jedyny może utrzeć nosa Nowej Lewicy”

2 min. czytania
27.11.2024 07:56
Obserwuj nas na Google

Lider partii Razem Adrian Zandberg wystartuje w wyborach prezydenckich? Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza”, taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny. W rozmowie z gazetą jeden z działaczy przekonuje, że polityk w ten sposób nie tylko poprawiłby rozpoznawalność swojego ugrupowania, ale mógłby również "utrzeć nosa” Nowej Lewicy.

fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Wybory. Adrian Zandberg kandydatem partii Razem?

- Nie ma wyjścia. Zwłaszcza po tym, co się wydarzyło, jak lewica się ostatnio podzieliła. Niepoważne byłoby teraz poprzeć kandydatkę Nowej Lewicy, a poparcie Trzaskowskiego już zupełnie nie wchodzi w grę – powiedział o kandydaturze Adriana Zandberga w rozmowie z "Gazetą Wyborczą” jeden z działaczy. Jak udało się ustalić, wykupiona jest już nawet domena internetowa "zandberg2025.pl”.

O tym, czy Zandberg faktycznie zostanie kandydatem partii Razem, zdecydują władze krajowe ugrupowania. Te jednak najpierw muszą zostać wybrane. I Adrian Zandberg jest jednym z kandydatów na współprzewodniczącego. Obok niego mówi się również o Marcelinie Zawiszy, Marcie Stożek, Jakubie Nowaku, Adamie Jurze-Czarneckim, Aleksandrze Owcy i Wiktorii Barańskiej.

Redakcja poleca

Jak sugeruje anonimowo jeden z działaczy, kandydatura Zandberga, oprócz, co oczywiste, budowania rozpoznawalności partii Razem, miałaby jeszcze drugi aspekt. - Jedyny ma tak rozpoznawalne nazwisko oraz jedyny może też utrzeć nosa Nowej Lewicy – mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą” wspomniany działacz.

Kto kandydatem Lewicy?

Po podziale partii Razem i odejściu części działaczek do Nowej Lewicy, oba ugrupowania, choć startowały w ramach jednego bloku wyborczego, teraz się rozdzieliły. I nie dziwi, że ewentualna kandydatura Zandberga mogłaby ugrupowaniu, dowodzonemu przez Włodzimierza Czarzastego i Roberta Biedronia, pomieszać szyki.

Nowa Lewica nie zdecydowała zresztą, kto będzie jej kandydatem w wyborach prezydenckich. Do tej pory mówiło się, że zostanie nią wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat, która zresztą w Gościu Radia ZET zadeklarowała gotowość do startu. Dodała jednak, że nie jest pewne, czy Lewica postawi na kobietę. - Jeśli wystawi kobietę, to będzie wspaniale, ale w grze są również mężczyźni – powiedziała w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET