`

Zbrodnia w Czernikach i mroczna historia Piotra G. Jego żona zmarła w młodym wieku

3 min. czytania
19.09.2023 10:52
Obserwuj nas na Google

Przeciwko Piotrowi G. z Czernik były już w przeszłości prowadzone postępowania, ale za każdym razem umarzano je, bo nie udało się znaleźć wystarczających dowodów. Chodziło o znęcanie się nad rodziną i czyny kazirodcze - informuje reporter Radia ZET Maciej Bąk.

zbrodnia w Czernikach
fot. PAP

Sprawca makabrycznej zbrodni w Czernikach na Kaszubach był już wcześniej dobrze znany prokuraturze. Śledczy przekazali, że prowadzili postępowania przeciwko mężczyźnie. Chodziło o znęcanie się nad rodziną i czyny kazirodcze - informuje reporter Radia ZET Maciej Bąk.

Dom rodziny G. w Czernikach skrywa jeszcze inną mroczną historię. Jak pisze "Fakt", w poniedziałek 18 września, minęło dokładnie 15 lat od śmierci żony Piotra G., a matki Pauliny i jedenaściorga jej rodzeństwa. Kobieta zmarła w młodym wieku. Nie miała nawet 39 lat. "Tymczasem on dzień w dzień urządzał jej karczemne awantury, cała wieś słyszała, jak na nią wrzeszczał. Hania chodziła pobita" - mówili dziennikowi sąsiedzi.

Zbrodnia w Czernikach. Mroczna historia Piotr G.

- On współżył z córkami jeszcze, kiedy Hania żyła, ona nie miała prawa stanąć w ich obronie. Ona nigdy nie chorowała, tymczasem nagle schudła, wypadły jej włosy, trafiła do szpitala i już żywa z niego nie wyszła, nigdy ta śmierć nie została wyjaśniona, ja nie wierzę, że ona ot tak po prostu umarła, miała tylko 38 lat - dowiedział się "Fakt" od mieszkańców Czernik.

Redakcja poleca

Piotr G. nie został jednak nigdy ukarany, bo śledztwa umarzano z braku wystarczających dowodów. Sytuacja zmieniła się dopiero kilka dni po tym, jak pracownica ośrodka pomocy społecznej w Starej Kiszewie powiadomiła prokuraturę o ciąży, w której była 20-letnia Paulina. Dziecko - zgodnie z informacją - zniknęło.

W poniedziałek na stronie internetowej Urzędu Gminy Stara Kiszewa (Pomorskie) opublikowano oświadczenie wójta gminy Mariana Picka w sprawie wydarzeń w Czernikach. "W związku z tragicznymi wydarzeniami ujawnionymi w dniu 15 września 2023 r. informujemy, iż po uzyskaniu niepokojących informacji ze środowiska na temat rodziny mieszkającej w Czernikach, Ośrodek Pomocy Społecznej w Starej Kiszewie podjął możliwe działania zgodnie z kompetencjami. Skutkiem podjętych działań było złożenie do Prokuratury Rejonowej w Kościerzynie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa" – przekazano w oświadczeniu.

Policja pod dom w Czernikach w gminie Stara Kiszewa na Kaszubach przyjechała w piątek po południu po tym, gdy otrzymała informację, że 20-letnia Paulina była w ciąży, a dziecka nie było. Kobieta po śmierci matki mieszkała tam z ojcem i bratem.

Czerniki. Znaleziono ciała trzech noworodków

Paulina pracowała w cukierni w Starej Kiszewie. Tam koleżanki podejrzewały, że może być w ciąży, choć 20-latka nosiła ubrania maskujące jej stan i w bezpośrednich rozmowach zaprzeczała koleżankom z pracy.

W piątek po godz. 13. na posesji Piotra G. przy niewielkim domu w Czernikach stanęły rozstawione policyjne namioty, a funkcjonariusze przekopywali piwnicę i przeszukiwali mieszkanie. Do poszukiwań szczątków noworodków wykorzystano skaner 3D oraz psy tropiące. Pierwsze szczątki wykopano w piątek po południu, drugie - późnym wieczorem, a trzecie zwłoki - w sobotę przed południem. Szczątki noworodków były schowane w workach i zakopane w piwnicy. Funkcjonariusze nie musieli kuć podłogi, bo było tam klepisko.

Prokurator Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku poinformował PAP w niedzielę, że sąd zakończył posiedzenia i zastosował wobec podejrzanych - 54-latka i jego 20-letniej córki - tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące, zgodnie z wnioskiem prokuratury. 54-latkowi i jego 20-letniej córce grozi dożywotnie więzienie.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET