Zdjęcie Forda na tle Giewontu oburzyło internautów. „Bezczelność”. Zaskakujący zwrot
Burza w sieci po zdjęciu opublikowanym przez Forda. Widać na nim samochód na tle Giewontu, jednak internauci skupili się na innym szczególe. Pod wpisem na platformie X pojawiło się wiele głosów oburzenia, zarzucających marce usunięcie ze zdjęcia krzyża. Ta szybko wyjaśniła sprawę.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego zdjęcie Forda na tle Giewontu wywołało internetową burzę.
- Co zarzucali internauci Fordowi w związku z reklamą.
- Jak Ford odpowiedział na zarzuty dotyczące krzyża na Giewoncie.
- Czy krzyż na zdjęciu z Giewontu faktycznie został usunięty.
Burza w sieci po zdjęciu Forda
W niedzielę w mediach społecznościowych Forda pojawił się wpis mający reklamować jeden z samochodów marki. Opublikowane zdjęcie pojazdu zostało zrobione na tle Giewontu, a firma nie spodziewała się burzy, jaką wywoła fotografia. Na platformie X zebrała ponad tysiąc komentarzy, a internauci zarzucili, że Ford usunął ze zdjęcia krzyż na Giewoncie. „A gdzie się podział krzyż, który stoi na Giewoncie?”; „Dlaczego Ford w reklamie usunął krzyż?”; „Jakby Giewont, ale bez krzyża. To już wiem jakich samochodów nie kupować” - komentowali oburzeni internauci.
Zdjęcie Forda skrytykował także m.in. były poseł PiS Janusz Kowalski, który stwierdził, że nigdy nie kupi Forda. „Bezczelność. Antypolska reklama” - dodał. Jego wpis już zniknął z sieci, podobnie jak wpis byłego ambasadora Polski w Izraelu Marka Magierowskiego. Ten z kolei napisał, że kupi Forda, ale za pieniądze z napisem „In God We Trust”.
Czy Ford usunął krzyż z Giewontu?
Nie wszystkie komentarze były krytyczne. Część internautów zwróciła bowiem uwagę, że w rzeczywistości krzyża z Giewontu nikt nie usunął. Jest on jedynie słabo widoczny ze względu na warunki pogodowe i rozmycie tła za samochodem. Sama marka również to potwierdziła, odpowiadając na krytyczne komentarze i podkreślając, że krzyż na zdjęciu jest.
Ford odpowiedział m.in. na wspomniany usunięty już wpis Magierowskiego. „Zapraszamy do salonu Panie Marku. Nikt nic nie usuwał, po prostu tak padło światło na zdjęciu. Krzyż był, jest i będzie” - napisał Ford w odpowiedzi, na którą później zareagował sam były ambasador. „Honorowo i elegancko. Dziękuję za odpowiedź. Nie pozostaje mi nic innego, jak uwierzyć i zaufać, że tak »padło światło«. Usuwam krytykę” - odparł Magierowski.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET