`

Zginęło 5 osób, 10 zostało rannych. Prokuratura ma nowe informacje ws. katastrofy na S7

2 min. czytania
28.10.2025 11:03
Obserwuj nas na Google

Mateusz M., podejrzewany o spowodowanie rok temu katastrofy na drodze S7 w Borkowie koło Gdańska, nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień podczas ponownego przesłuchania - przekazała prokuratura. W wyniku katastrofy zginęło pięć osób, a dziesięć zostało rannych.

katastrofa na s7
fot. OSP w Lublewie Gdańskim

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak przebiega śledztwo w sprawie katastrofy na S7.
  • Co obejmuje zabezpieczenie majątkowe podejrzanego.
  • Kiedy zakończone zostanie postępowanie w tej sprawie.

Katastrofa na S7. Śledczy mają nowe informacje

Do katastrofy, która miała miejsce na S7 w Borkowie k. Gdańska, doszło w nocy 18 października 2024 r. W zdarzeniu uczestniczyło 21 pojazdów - 18 osobowych i trzy ciężarowe, którymi łącznie podróżowało 56 osób. Na skutek wypadku zginęło pięć osób (w tym czworo dzieci), a dziesięć zostało rannych. Ojciec dwojga dzieci, mimo rehabilitacji w szpitalu, zmarł kilka miesięcy po tragedii.

23 października prokurator ponownie przesłuchał podejrzanego Mateusza M. w związku z uzupełnieniem zarzutu i zmodyfikowano opis czynu. - Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień - powiedział rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński. Prokurator dokonał także zabezpieczenia majątkowego na mieniu Mateusza M., grożącego mu orzeczenia przez sąd środka kompensacyjnego w postaci nawiązek na rzecz pokrzywdzonych oraz osób najbliższych, wykonujących prawa zmarłych pokrzywdzonych. Zabezpieczenie zostało dokonane poprzez ustanowienie zakazu zbywania i obciążenia nieruchomości stanowiącej własność podejrzanego oraz obciążenie nieruchomości hipoteką przymusową w łącznej kwocie 700 tys. zł.

Redakcja poleca

Karambol pod Gdańskiem. Podjęto decyzję ws. kierowcy ciężarówki

Postanowieniem Prokuratora Regionalnego w Gdańsku z 14 października 2025 r. postępowanie w sprawie przedłużono do 31 marca 2026 r. Dotychczas dokonano m.in. oględzin miejsca zdarzenia, oględzin pojazdów uczestniczących w zdarzeniu, oględzin zwłok, kierowcom pojazdów biorących udział w zdarzeniu wykonano badanie na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu; uzyskano opinie kryminalistyczną z zakresu oceny stanu technicznego pojazdów oraz opinię z zakresu informatyki śledczej badań telefonów komórkowych. Ponadto śledczy wykonali oględziny nagrań z pojazdów oraz uzyskano informację z GDDKiA Oddział w Gdańsku w przedmiocie obowiązującego na odcinku trasy S7 w dniu katastrofy ograniczenia prędkości.

Do prokuratury trafiły również wyniki sekcji zwłok pięciu ofiar oraz dokumentacja medyczną pozostałych pokrzywdzonych. Dotychczas przesłuchano ok. 100 świadków, w tym pokrzywdzonych, funkcjonariuszy policji, straży pożarnej oraz ratowników.

Prokurator przedstawił 38-letniemu kierowcy samochodu ciężarowego zarzut sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach, w wyniku której śmierć poniosło pięć osób a dziesięć kolejnych odniosło średnie lub lekkie obrażenia ciała. Za ten czyn grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności.

Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji, natomiast Sąd Okręgowy w Gdańsku, po rozpoznaniu zażalenia prokuratora, zdecydował o poręczeniu majątkowym w wysokości 100 tys. zł. Wobec 38-latka zostanie wydana opinia sądowo-psychiatryczna. Śledczy zwrócą się też o opinię biegłych z Pracowni Badania Wypadków Drogowych Instytutu Ekspertyz Sądowych w Lublinie.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET