`

"Zgon za zgonem, decydujemy kogo ratować". Największe wojskowe ćwiczenia od lat

2 min. czytania
16.10.2025 13:54
Obserwuj nas na Google

Ponad tysiąc żołnierzy, lekarzy, pielęgniarek i ratowników, w tym cywilni specjaliści, bierze udział w największych od lat wojskowych ćwiczeniach z medycyny pola walki, które odbywają się w Drawsku Pomorskim. W warunkach bojowych, dalekich od sterylnych sal, medycy są zmuszeni do podejmowania dramatycznych decyzji o życiu i śmierci. - Mamy zgon za zgonem i musimy podjąć decyzję, kogo ratujemy, a kogo uznajemy za martwego - mówi dr hab. Maciej Romanowski.

Wojskowe ćwiczenia
fot. Lukasz Gdak/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie umiejętności zdobywają medycy podczas ćwiczeń w Drawsku Pomorskim.
  • Dlaczego lekarze cywilni uczestniczą w wojskowych ćwiczeniach medycznych.
  • Co różni warunki pracy lekarzy w czasie pokoju od tych na polu walki.
  • Które elementy ćwiczeń są szczególnie wymagające dla uczestników.

Wojskowe ćwiczenia medyczne w Drawsku Pomorskim

W Drawsku Pomorskim trwają największe od wojskowe ćwiczenia z medycyny pola walki. Uczestniczy w nich ponad tysiąc żołnierzy - ogromną część stanowią lekarze, ratownicy i pielęgniarki, będący na co dzień w wojskowej rezerwie. Są tam też lekarze cywilni, którzy chcieli sprawdzić, jak ich codzienna praca będzie wyglądać w warunkach bojowych. 

Medycy, którzy na co dzień pracują w sterylnych szpitalach jednoznacznie stwierdzają: Mamy nadzieję, że nigdy nie będziemy musieli wykorzystać zdobytej tu wiedzy w praktyce. - Mamy zgon za zgonem i musimy podjąć decyzję kogo ratujemy, a kogo uznajemy za martwego. To jest ta różnica między wojną a czasem pokoju - powiedział w Radiu ZET dr hab. Maciej Romanowski. 

Lekarze, którzy uczestniczą w ćwiczeniach mówią też, że "lekko nie było". Warunki sal operacyjnych czy punktów stabilizacyjnych znacznie odbiegają od tego, do czego przyzwyczajeni są medycy. Na ich niekorzyść gra też czas i liczba rannych. Podobne ćwiczenia medyczne mają się odbywać w Drawsku Pomorskim cyklicznie. 

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET