"Ziobro nie stawia się przed komisją ze strachu". Jest decyzja Sejmu w jego sprawie
Członkowie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa ocenili, że były szef MS Zbigniew Ziobro nie stawia się na jej posiedzenia ze strachu. - Jeśli nie chce pan przyjść dobrowolnie, po decyzji sądu podzieli pan rolę b. szefa ABW Piotra Pogonowskiego - zwracał się do niego Tomasz Trela (Lewica). W czwartek Sejm wyraził zgodę na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Ziobry przed komisję śledczą. "Za" głosowało 241 posłów, przy bezwzględnej większości 231 posłów.
Sejm zdecydował. Jest zgoda na zatrzymanie Ziobry
Podczas czwartkowego głosowania Sejm wyraził zgodę na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Zbigniewa Ziob ry (PiS) na posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Głosowało za tym 241 posłów, przeciw było 204, nikt nie wstrzymał się od głosu.
Komisja ds. Pegasusa: Ziobro nie stawia się ze strachu
Tuż przed tym, jak w Sejmie rozpoczęło się głosowanie nad wyrażeniem zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie b. szefa MS Zbigniewa Ziobry przed komisję śledczą ds. Pegasusa, członkowie wspomnianej komisji zgodnie stwierdzili, że Ziobro nie stawia się na jej posiedzenia ze strachu. - Komisja śledcza działa i będzie działała [...] i będziemy zmierzać do tego, aby każdy wezwany świadek stanął przed komisją i odpowiadał na zadawane przez nas pytania zapowiedziała szefowa komisji Magdalena Sroka.
Ziobro "podzieli los pana Pogonowskiego"
Przewodnicząca dodała, że komisja uznała zwolnienia lekarskie przedstawiane przez Ziobrę, gdy ten pierwszy i drugi raz nie stawił się na posiedzeniu. - Następne dwa wezwania nastąpiły dopiero wówczas, gdy otrzymaliśmy opinię biegłych - opinię, która, jak się okazuje, była prawdziwa - Zbigniew Ziobro był w świetnej formie i mógł stawić się na trzecie i czwarte wezwanie, które do niego wysłaliśmy, natomiast tego nie uczynił, zasłaniając się orzeczeniem Trybunału Julii Przyłębskiej - powiedziała.
W podobnym tonie wypowiadał się Marcin Bosacki (KO), który wskazywał, że Ziobro "boi się opowiedzieć" o roli w jednej z największych afer ostatnich lat. Odnosząc się do wrześniowego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie komisji, Bosacki przekonywał, że "nie ma żadnego wyroku", ponieważ w składzie, który w tej sprawie orzeka, zasiadał sędzia-dubler. - W najbliższych tygodniach, zapewne na przełomie stycznia i lutego, będziemy czekali z naszym pytaniami na przesłuchanie świadka Zbigniewa Ziobry, albowiem on jest kluczowym świadkiem dla rozwiązania afery Pegasusa - stwierdził.
Poseł Tomasz Trela (Lewica) wskazywał natomiast, że "rzekomo obłożnie chory" polityk PiS, który nie stawił się na posiedzeniu komisji 4 listopada, dzień później stawił się w prokuraturze w Sieradzu jako pokrzywdzony w swojej sprawie. - Jeżeli pan nie chce dobrowolnie przyjść na posiedzenie komisji śledczej, to podzieli pan - po decyzji sądu - los pana Pogonowskiego. Zostanie pan przywieziony przez funkcjonariuszy policji, na progu wejścia do Sejmu zostanie pan przekazany w dyspozycję Straży Marszałkowskiej i zostanie pan doprowadzony i posadzony na miejscu świadka - powiedział Trela.
Komisja śledcza ds. Pegasusa. Ziobro nie stawiał się na posiedzeniach
Ziobro zapewnił w czwartek w Sejmie, że jest "żywo zainteresowany", aby wystąpić przed komisja śledczą ds. Pegasusa. Przypomniał jednak wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który 10 września br. orzekł, że zakres działania komisji śledczej ds. Pegasusa jest niezgodny z konstytucją.
Ziobro był czterokrotnie wzywany przez komisję, ale nie stawił się. Dwa razy przedstawił zwolnienie lekarskie. Następnie b. szef MS dwukrotnie nie stawił się przed komisją śledczą - 14 października i 4 listopada - i nie usprawiedliwił nieobecności. Po tym, gdy Ziobro czwarty raz nie stawił się na posiedzeniu, sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa zdecydowała, że wystąpi o jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie go na przesłuchanie.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET