Złoty Pociąg znaleziony? Odkrywca ujawnia szczegóły. "Są 3 wagony"
Grupa odkrywców twierdzi, że wie, gdzie znajduje się legendarny Złoty Pociąg. Ich zdaniem trzy wagony mają być ukryte w zamaskowanym tunelu prowadzącym w kierunku zamku Książ. - Pewność, że są to wagony od tzw. złotego pociągu nasuwa kilka elementów - powiedział jeden z członków grupy w rozmowie z "Faktem".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są najnowsze doniesienia o poszukiwaniach Złotego Pociągu.
- Dlaczego odkrywcy są przekonani o istnieniu tych wagonów.
- Co sądzą eksperci na temat prawdopodobieństwa znalezienia składu.
Poszukiwania Złotego Pociągu. Odkrywcy nie mają złudzeń
Legendy o Złotym Pociągu krążą na Dolnym Śląsku od lat. Na nowo "ożyły" w tym roku dzięki grupie poszukiwaczy skarbów, która twierdzi, że zlokalizowała część legendarnego nazistowskiego składu z czasów II wojny światowej. Ich zdaniem trzy wagony mają być ukryte w zamaskowanym tunelu prowadzącym w kierunku zamku Książ. "Pracujemy nad uzyskaniem pozwoleń na etap II i III (badania nieinwazyjne urządzeniami geofizycznymi oraz odwiert geotechniczny) bez wycinki drzew i krzewów. Oprócz Lasów Państwowych musimy uzyskać jeszcze opinię i zalecenia Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Są to procedury niełatwe i czasochłonne, ale nie są nie do przejścia" - przekazano w drugiej połowie lipca na profilu grupy "Złoty Pociąg 2025 / Gold Train 2025". Jednocześnie wyraźnie podkreślono, że "plotka krążąca od końca wojny po rejonie Wałbrzycha jest prawdziwa".
- Po przeprowadzeniu naszych badań, dokładnym przeliczeniu wszystkich zebranych danych, pomiarów wyeliminowano wystąpienie błędu. Wagony są w tunelu na 100 proc., jak i również sam tunel znajduje się w skazanym przez nas miejscu na 100 proc. - stwierdził jeden z poszukiwaczy w rozmowie z "Faktem". - Badania urządzeniami penetrującymi grunt do kilkudziesięciu metrów w głąb są dla nas formalnością, ale oczywiście koniecznością, aby udowodnić niedowiarkom prawdziwość zgłoszenia - dodał.
"Są trzy wagony towarowe"
W rozmowie z "Faktem" jeden z odkrywców przedstawił również pewne argumenty, które mają popierać ich hipotezę o zbliżającym się odkryciu legendarnego składu. - Są trzy wagony towarowe. Pewność, że są to wagony od tzw. złotego pociągu nasuwa kilka elementów. Po pierwsze, wagony o takich wymiarach nie są przewidziane jako wagony przewożące urobek kopalniany (wydobywczy). Są po prostu zbyt duże i ciężkie - zaznaczył odkrywca. Przedstawił również wyliczenia i pomiary, które pokazują, ile pracy wykonano w celu zasypania i zamaskowania wlotu do tunelu. Członek grupy wspomniał również o zeznaniach świadka, który mówił o ukrytym pociągu. To mężczyzna, który przebywał Wałbrzychu na robotach przymusowych.
Prace wykopaliskowe mają ruszyć po uzyskaniu wszelkich zgód i załatwieniu formalności, być może jeszcze pod koniec sierpnia. Warto zaznaczyć, że wielu ekspertów odnosi się sceptycznie do doniesień odkrywców. - Rozsądek podpowiada, żeby w niego nie wierzyć. Ukrycie składu tak, jak chcą tego poszukiwacze, wymagałoby istnienia dość dużych rozmiarów tunelu. Pociąg musiałby zostać do niego wprowadzony w odpowiednim momencie i to jeszcze w czasie wojny. [...] Prawdopodobieństwo, że taki tunel istnieje, jest bardzo małe, wręcz znikome - stwierdził Krzysztof Krzyżanowski z magazynu "Odkrywca" w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
Źródło: Radio ZET/Fakt/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET