`

Zmiana granic w woj. śląskim. Częstochowa wchłonie część gminy. „Nie może tak być”

2 min. czytania
31.07.2026 11:40
Obserwuj nas na Google

Rząd zgodził się na powiększenie granic Częstochowy kosztem gminy Poczesna. Decyzja ma związek z terenem, na którym znajduje się miejskie składowisko odpadów, ale mieszkańcy sąsiedniej gminy zapowiadają dalszą walkę o zmianę rozporządzenia.

Panorama
fot. Karol Porwich

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany granic dotkną Częstochowę i Poczesną.
  • Dlaczego Częstochowa chce zmienić granice z Poczesną.
  • Co sądzą mieszkańcy Poczesnej o decyzji rządu.
  • Dlaczego resort akceptował nowy wniosek o zmianie granic.

Rząd zgodził się na zmianę granic Częstochowy

W czwartek na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano informację o podpisaniu przez premiera Donalda Tuska rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ustalenia granic niektórych gmin i miast - w tym Częstochowy o 580 ha kosztem sąsiedniej gminy Poczesna.

Przypomnijmy, że Częstochowa chce przejąć część gminy Poczesna, w której znajduje się - należące formalnie do miasta - składowisko odpadów. Władze Częstochowy tłumaczą, że bez zmiany granic nie mogą inwestować i formalnie kontrolować strategicznej inwestycji.

Mieszkańcy Poczesnej wściekli po decyzji premiera

Z decyzją premiera nie zgadzają się mieszkańcy samej Poczesnej, zapowiadają, że będą walczyć do końca. Argumentują przy tym, że przy zmianie granic doszło do złamania procedur, bo po odrzuceniu pierwszego wniosku Częstochowa złożyła nowy, który rząd już zaakceptował, o czym nie wiedzieli mieszkańcy. 

- Ja słyszałam od mecenasa zatrudnionego w gminie, że można uchylić rozporządzenie jeśli nie wejdzie ono w życie i przedstawi się, że proceduralnie nie zostało odpowiednio przeprowadzone. Taką opcję rozważa gmina - mówi Alicja Janowska ze Stowarzyszenia Mieszkańców Eko Poczesna.

Redakcja poleca

- To nie może być tak, że światem rządzą wyłącznie pieniądze, kosztem ludzi i zdrowia. Wczoraj byliśmy w parlamencie i ja jestem przerażona taką znieczulicą posłów. Nikt nic nie może zrobić, wszyscy tylko wzruszają ramionami - ocenia.

Wiceprezydent Częstochowy: Cieszę się

Wiceprezydent Częstochowy Łukasz Kot wprost mówi, że jest zadowolony z zakończenia długotrwałego procesu. Cieszę się, że udało nam się jako Częstochowie doprowadzić tę sprawę do końca z sukcesem - słyszymy. 

- Z dokumentów wynika, że mieszkańcy Poczesnej bardzo często wiążą swoje życie zawodowe czy szkolne z miastem, więc myślę, że będziemy mogli ich przekonać do życia w Częstochowie. Są też badania z Opola, z których wynika, że nowi mieszkańcy po 10 latach cieszą się, że zostali do Opola przyłączeni - dodaje.

Resort tłumaczy powody decyzji

Aktywistka dodaje, że mieszkańcy Poczesniej nie brali udziału w konsultacjach drugiego projektu. - Nie podnosi się w ogóle tematu Rady Gminy [...] To też jest sprawa budząca wątpliwości. W całej tej historii nie chodzi o granice miasta. Chodzi o rozbudowę składowiska odpadów w całkowicie niekontrolowany przez społeczność sposób - twierdzi. 

- Jest jeszcze Trybunał Konstytucyjny, do którego na pewno się zgłosimy. Będziemy też szukać pomocy w Unii Europejskiej - zapowiada Alicja Janowska w rozmowie z Radiem ZET. 

Resort spraw wewnętrznych wyjaśnia, że nowy wniosek został zaakceptowany, bo obejmuje mniejszy teren i mniej mieszkańców niż pierwotnie. Nowe granice mają obowiązywać od 1 stycznia 2028 roku. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET