Walka "Dawida z Goliatem" w woj. śląskim. Zdecyduje Rada Ministrów

2 min. czytania
31.03.2026 13:35
Obserwuj nas na Google

Władze Częstochowy składają do Kancelarii Premiera wniosek o zmianę granic miasta kosztem sąsiedniej gminy Poczesna. Kością niezgody jest teren składowiska odpadów oraz kilka sołectw, które Częstochowa chce włączyć w swoje struktury, by odblokować kluczowe inwestycje. Mieszkańcy gminy w referendum jednogłośnie odrzucili ten pomysł, obawiając się degradacji środowiska i wzrostu podatków, a ostateczny głos w sprawie należy teraz do Rady Ministrów.

Panorama Częstochowy. Widok na Jasną Górę
fot. Karol Porwich

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Częstochowa chce przejąć część gminy Poczesna.
  • Co mieszkańcy gminy Poczesna myślą o pomyśle przyłączenia.
  • Jakie obawy mają mieszkańcy Poczesnej wobec zmian granic.
  • Które aspekty sporu wpływają na decyzje władz Częstochowy.

Częstochowa chce przejąć część sąsiedniej gminy. W tle spór o składowisko odpadów

W województwie śląskim trwa istny pojedynek Dawida z Goliatem. Władze Częstochowy planują rozszerzyć granice miasta, wchłaniając część sąsiadującej gminy Poczesna. Chodzi o kilka sołectw, w tym teren składowiska odpadów należącego do Częstochowy - miasto składa wniosek w tej sprawie do Kancelarii Premiera.

Władze Częstochowy tłumaczą, że bez zmiany granic nie mogą inwestować i formalnie kontrolować strategicznych inwestycji. Częstochowianie poparli pomysł w konsultacjach społecznych. Nie jest jednak zaskoczeniem, że nie podoba on się mieszkańcom Poczesnej.

W gminie zorganizowano referendum, w którym jednogłośnie odrzucono pomysł częściowego przyłączenia się do Częstochowy. Mieszkańcy obawiają się wyższych podatków, rozbudowy składowiska i utworzenia w ich spokojnych wsiach strefy przemysłowej. 

Mieszkańcy oburzeni: Zapłaćcie nam, wysiedlcie, a my się wyprowadzimy

Na terenie, którym zainteresowana jest Częstochowa, mieszka około tysiąca osób. Jedna z nich - pani Alicja - w rozmowie z Radiem ZET nie szczędzi mocnych słów w stronę zapędów władz miasta. - Chcą nam odebrać spokój - mówi kobieta.

Redakcja poleca

- Nam się tu dobrze żyje, więc dlaczego ma nam tego zabraknąć. Zwracam się do włodarzy miasta, zapłaćcie nam, wysiedlcie nas stąd i my się wyprowadzimy. A wy zróbcie tu sobie strefę przemysłową - dodaje oburzona mieszkanka gminy. 

Częstochowa przekonuje z kolei, że władze gminy Poczesna od lat utrudniają i blokują kluczowe inwestycje na składowisku, z którego same korzystają. Poczesna z kolei domaga się jego likwidacji, dodaje, że utrata tak dużego terenu byłaby dużym ciosem dla jej budżetu. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie Rada Ministrów.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET