`

Zmiana władzy na Węgrzech? Ten scenariusz jest najlepszy dla Polski. „Znaczne zbliżenie”

3 min. czytania
12.04.2026 07:00
Obserwuj nas na Google

12 kwietnia odbywają się wybory parlamentarne na Węgrzech. Niezależne sondaże wskazują, że kierowana przez Viktora Orbana partia rządząca Fidesz może stracić władzę na rzecz Tiszy Petera Magyara. O tym, co potencjalna wygrana opozycji może oznaczać dla relacji Węgier z Polską, portal RadioZET.pl porozmawiał z Michałem Jóźwiakiem, analitykiem globalnej firmy finansowej Ebury.  

Wybory parlamentarne na Węgrzech
fot. ATTILA KISBENEDEK/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są szanse opozycji na wygranie wyborów na Węgrzech.
  • Dlaczego Tiszy może poprawić relacje polsko-węgierskie.
  • Co oznacza utrzymanie się Fidesz przy władzy dla UE.

Wybory na Węgrzech. Co oznaczają dla Polski?

Viktor Orban jeszcze nigdy nie był tak bliski oddania od władzy - tak wynika z większości niezależnych sondaży publikowanych na dni przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech. Opozycyjna Tisza Petera Magyara w niektórych z nich wyprzedza rządzący Fidesz o blisko 20 pkt proc. Ewentualna zmiana sił w parlamencie w Budapeszcie będzie miała znaczenie nie tylko dla samego regionu, ale także dla całej Unii Europejskiej. 

Relacje Polski z Węgrami pozostają napięte od czasu przejęcia władzy przez koalicję 15 października w 2023 roku. Mimo wzajemnej niechęci Donalda Tuska i Viktora Orbana wymiana gospodarcza pomiędzy krajami pozostaje najwyższa od lat. Wystarczy wspomnieć, że Węgry więcej towarów niż z Polski importują jedynie z Chin oraz Niemiec. - Wolumen handlu między krajami regularnie rośnie – na przestrzeni ostatniej dekady niemal się podwoił, rosnąc w tempie zbliżonym do tempa wzrostu polskiej gospodarki. Ciężko mówić więc, aby pod kątem ilościowym relacje gospodarcze między krajami ulegały pogorszeniu - wyjaśnia Michał Jóźwiak z firmy finansowej Ebury. 

Z punktu widzenia stosunków międzynarodowych to jednak wygrana opozycyjnej Tiszy Petera Magyara wydaje się korzystniejsza dla relacji polsko-węgierskich. - W przypadku wygranej Magyara, która stanowi obecnie nasz scenariusz bazowy, możemy spodziewać się większej przewidywalności działań węgierskiej władzy oraz znacznego zbliżenia w relacjach z Unią Europejską. Wygrana Orbana oznaczałaby utrzymanie status quo - zaznacza analityk. 

Impas w relacjach Węgry - Unia Europejska

Strategia polityczna Węgier rządzonych przez Fidesz pozostaje dużym problem dla Unii Europejskiej. Polityka wet, mająca na celu wstrzymanie pomocy finansowej dla Ukrainy oraz blokowanie sankcji dla Rosji, jest niekorzystna również z punktu widzenia Polaków. Zbliżenie Węgier do Unii jest jednym z najważniejszych punktów programu Tiszy. 

- Tisza stawia na szybki reset relacji z Unią – zakończenie polityki wet, konstruktywną współpracę z Brukselą i przygotowanie kraju do potencjalnego przyjęcia euro. Magyar obiecuje również natychmiastowe odblokowanie unijnych funduszy. Mimo że część środków została  bezpowrotnie utracona, 8,4 mld euro z Funduszu Spójności i 9,5 mld euro z RRF (Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności - przyp. red.) pozostają zamrożone. Ponadto kraj czeka na zatwierdzenie planu niskooprocentowanej pożyczki w  ramach programu SAFE (17,4 mld EUR) - dodaje analityk. 

Redakcja poleca

Orban zagrożeniem dla bezpieczeństwa Europy?

Bliskie relacje Węgier z Rosją mogą niepokoić w kontekście trwającej wojny w Ukrainie. Opozycyjna Tisza jednoznacznie przeciwstawia się rosyjskiej agresji i w konflikcie stoi po stronie Ukrainy. - W przeciwieństwie do Fideszu Tisza popiera utrzymanie sankcji wobec Rosji oraz pomoc humanitarną dla Ukrainy. Magyar zapowiada w swoich przemówieniach stopniowe zmniejszanie zależności energetycznej od Rosji. Nie wyklucza akcesji Ukrainy do UE w długim terminie (jednak bez przyspieszonego trybu) - tłumaczy Michał Jóźwiak. 

Zwolennicy Orbana zwracają jednak uwagę na silną politykę antyimigracyjną, która ma zwiększać poczucie bezpieczeństwa wśród Węgrów. Sam Orban zapowiedział, że „nie przyjmie ani jednego imigranta”. - Wspólny front z Fideszem zachowuje za to w dużej mierze twardą politykę antyimigracyjną, czego świadkami byliśmy podczas głosowań w Parlamencie Europejskim. Partia deklaruje także zachowanie muru granicznego wybudowanego przez Orbana na granicy z Serbią - dodaje ekspert. 

Źródło: Radio ZET 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET