Nowy mieszkaniec w zoo w Poznaniu
Prosto z Chorzowa do poznańskiego zoo przyjechała samica włosopuklerznika kosmatego o imieniu Misia. Przedstawicielka z rzędu pancerników trafiła do pawilonu zwierząt nocnych. "Natura jak zawsze stworzyła dzieło sztuki" - napisała jedna z internautek. Zwierzęta tego gatunku naturalnie występują w Ameryce Południowej. Często można je spotkać w Boliwii, Argentynie, Paragwaju i Chile. Ich ciało okrywa pancerz z kostnych płytek, który zapewnia skuteczną ochronę przed drapieżnikami.
W przypadku zagrożenia włosopuklerzniki szybko wkopują się w ziemię i przyciskają brzuch mocno do gruntu. Pomagają im w tym grube pazury, którymi z łatwością rozkopują ziemię i mogą się w niej mocno zakotwiczyć. Czasami gatunek ten może zakapywać się głębiej w ziemię, gdzie z łatwością mogą oddychać dzięki przystosowanemu nosowi. W jego wnętrzu znajduje się system błonek, który zatrzymuje cząstki gleby i oczyszcza powietrze, zanim to dostanie się do krtani i płuc.
Włosopuklerzniki kosmate osiągają od 26 do 40 cm długości (bez ogona) oraz wagę od 2 do 5 kg. Żywią się głównie bezkręgowcami, ale czasem do ich diety mogą trafić małe kręgowce, owoce, padlina, a nawet węże. Ich aktywność rozpoczyna się o zmierzchu i trwa przez całą noc. Niekiedy żerują także w dzień. Zwierzęta te żyją głównie samotnie lub w parach.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia/ZOO Poznań
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET