Zoo w Warszawie żegna 10-letnią Jessie. „Nie udało nam się jej uratować"
Stołeczny ogród zoologiczny poinformował w poniedziałek o śmierci 10-letniej samicy manula – Jesie. „Niestety problemy z oddychaniem powróciły i tym razem nie udało nam się jej uratować." – czytamy w pożegnaniu opublikowanym przez zoo.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie było pochodzenie samicy manula Jessie i kiedy przyjechała do Warszawy.
- Dlaczego zdobycie zaufania Jessie było wyzwaniem dla opiekunów.
- Z jakiego powodu Jessie zmarła oraz w jakim była wieku.
Warszawa. Zoo pożegnało samicę manula Jessie
Samica manula przyjechała do Warszawy w 2017 roku z czeskiego ogrodu zoologicznego w Chomutovie. „Od razu było wiadome, że zdobycie jej zaufania będzie dla nas wyzwaniem. Nie była kotem pragnącym uwagi, wolała spędzać czas w spokoju i był to jej znak rozpoznawczy" – wspominają jej opiekunowie. Na początku 2026 roku u Jessie zauważono problemy z układem oddechowym. Po zakończonym leczeniu jej stan widocznie się poprawił. W 2025 roku wygrała głosowanie na Zwierzaka Roku Warszawskiego ZOO.
„Niestety problemy z oddychaniem powróciły i tym razem nie udało nam się jej uratować. Jessie odeszła z powodu rozległego zapalenia płuc w wieku 10 lat, co u manuli jest już wiekiem dosyć sędziwym" – czytamy w pożegnaniu opublikowanym przez ogród. „Hasaj za Tęczowym Mostem, kitku. Będzie nam brakowało Twojego osądzającego spojrzenia każdego dnia" – dodali opiekunowie. Pod wpisem pojawiły się również komentarze internautów. „Bardzo mi smutno", „Smutna wiadomość, zwłaszcza dla opiekunów", „Jedyny manul w Polsce, którego nie zdążyłam zobaczyć" – czytamy.
Manule stepowe to dziko żyjące koty zamieszkujące głównie na terenie Mongolii, Chin, Afganistanu oraz w pobliżu jeziora Bajkał. Cechują się zwartą budową, grubym i bujnym ogonem. Sprawiają wrażenie dużych kotów, chociaż w rzeczywistości wcale nie ważą dużo więcej niż koty domowe. Puszyste futro powoduje jednak, że ich rozmiary wydają się znacznie większe.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET