Związki zawodowe planują "wrogie przejęcie" kopali PG Silesia? "To insynuacje"
Główny akcjonariusz kopalni PG Silesia, Marcin Sutkowski, skierował list do przewodniczącego NSZZ „Solidarność” Piotra Dudy, oskarżając lokalnych działaczy o próbę wrogiego przejęcia zakładu. Związkowcy odpierają zarzuty, twierdząc, że ich działania mają na celu wyłącznie ratowanie miejsc pracy i ochronę kopalni przed bankructwem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie oskarżenia wysunął główny akcjonariusz PG Silesia wobec związkowców?
- Dlaczego NSZZ 'Solidarność' założyło nową spółkę związaną z kopalnią?
- Co twierdzi NSZZ 'Solidarność' na temat rzekomego wrogiego przejęcia?
- Jakie są obecne działania mające na celu uratowanie kopalni PG Silesia?
Wrogie przejęcie w kopalni PG Silesia?
Konflikt w największej w Polsce prywatnej kopalni PG Silesia trwa. Tym razem głos zabrał główny akcjonariusz Marcin Sutkowski, który oskarża związkowców z "Solidarności" o próbę wrogiego przejęcia kopalni. W liście do szefa związku Piotra Dudy domaga się wyjaśnień w tej sprawie. Pyta też, czy wiedział o rzekomych planach swoich działaczy.
"Zwracam się do pana w sprawie, która wykracza poza lokalny spór pracowniczy. Dotyczy ona fundamentalnej kwestii" czy związek zawodowy może jednocześnie reprezentować pracowników oraz szykować się na wrogie przejęcie swojego pracodawcy" - czytamy w liście.
Udziałowiec uderza w NSZZ "Solidarność"
Zwraca też uwagę, że 29 stycznia zarejestrowana została spółka Przedsiębiorstwo Górniczo-Usługowe Silesia-Bis sp. z o.o. Podkreśla, że z dokumentów wynika, że 100 proc. udziałów w tej spółce posiada NSZZ "Solidarność" przy PG Silesia. "Została zarejestrowana pod adresem ul. Nad Białką 3 w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie przez lata związek miał swoje biuro" - czytamy.
"Oznacza to, że w czasie, gdy trwały protesty i brutalna krytyka pod moim adresem, równolegle powstawał podmiot gospodarczy, kontrolowany przez organizację związkową, którego celem jest zabór działalności prowadzonej przez PG Silesia" - dodaje udziałowiec.
"To insynuacje, my chcemy ratować kopalnię"
Szef "Solidarności" przy PG Silesia Grzegorz Babij odpowiada wprost, że są to insynuacje. Choć przyznaje przy tym, że taka spółka została założona. - Taki atak był na mnie. Pismo trafiło do mojego szefa i komisji krajowej. Hipokryzja nie zna granic, bo chciałbym przypomnieć, że Silesia również została założona przez związkowców i to panu Sutkowskiemu nie przeszkadza zarabiać pieniędzy - powiedział.
- My zawsze działamy w obronie pracowników i w obronie zakładu. Nie wiem o jakim wrogim przejęciu mówi, to są insynuacje. My chcemy kopalnie uratować, bo ona ma szanse funkcjonować i być na rynku - dodał Grzegorz Babij. Sprawie ma się przyjrzeć również prokuratura.
Kopalnia jest na skraju bankructwa. Po ogłoszeniu zwolnień grupowych, górnicy zorganizowali w święta podziemny protest zakończony podpisaniem porozumienia. Ale w styczniu doszło do zwolnień, co związkowcy uznali za złamanie porozumienia. Aktualnie trwają kolejne negocjacje przy udziale Ministerstwa Energii.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET